Strona główna » Aktualności » Wisła ucieka rywalom

Wisła ucieka rywalom

Data publikacji: 12-03-2011 20:34



Biała Gwiazda zanotowała siódme zwycięstwo w lidze z rzędu i umocniła się na pozycji lidera Ekstraklasy. Krakowianie pokonali w meczu 18. kolejki Widzew Łódź 2:0 po golach Patryka Małeckiego i Andraża Kirma.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Widzew Łódź dwukrotnie grał w tym sezonie z Wisłą Kraków. Chociaż łodzianie oba te spotkania przegrali, oba po 0:1, to jednak za każdym razem zawieszali wysoko poprzeczkę. Nie inaczej było w sobotni wieczór przy Reymonta 22. Od początku spotkania goście czyhali na okazje do kontrataków oraz błędy Wiślaków, które mogłyby przynieść im szansę na zdobycie bramki. W 10. minucie było blisko po tym, jak Osman Chavez wybił piłkę wprost pod nogi stojącego na szesnastym metrze Darvydasa Sernasa, ale Litwin nie skorzystał z prezentu. Minutę później przed okazją na groźny strzał stanął Łukasz Broź, ale skończyło się tylko na rzucie rożnym. Gospodarze przetrwali jednak napór rywali i sami ruszyli do ataków, ale piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki. W 35. i 36. minucie dwa razy przed szansą na pokonanie Macieja Mielcarza stanął Maor Melikson. Najpierw pomocnik strzelił z ok. 20 metrów, ale futbolówka musnęła tylko poprzeczkę bramki Widzewa. W kolejnej akcji Melikson strzelił po ziemi z 16 metrów, ale wprost w golkipera drużyny gości. Prawie szesnaście tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie Białej Gwiazdy w końcu w 44. minucie uradował Patryk Małecki. Andraż Kirm zagrał w pole karne Widzewa z prawej strony, natomiast nadbiegający „Mały” posłał piłkę obok Mielcarza w długi róg.

Zobacz skrót tego meczu na WisłaTube!

Tuż po rozpoczęciu drugiej części gry podanie Tsvetana Genkova na drugiego gola mógł zamienić Tomas Jirsak, ale stojący na piątym metrze Czech źle trafił w piłkę. Goście mogli odgryźć się w 56. minucie, kiedy po rzucie wolnym z prawej strony pola karnego Wisły i strzale Dudu z rzutu wolnego w ostatniej chwili futbolówkę sprzed bramki wybił Gordan Bunoza. Kolejnym dobrym strzałem popisał się w 68. minucie Sebastian Madera, ale piłka po jego trafieniu głową przeszła tuż obok słupka wiślackiej bramki.

Dziesięć minut później na boisku miała miejsce kluczowa dla losów spotkania sytuacja. Po niesamowitym rajdzie przez całe boisko w sytuacji sam na sam z Maciejem Mielcarzem znalazł się Maor Melikson. Bramkarz drużyny gości powalił w polu karnym pomocnika Białej Gwiazdy. Sędzia Robert Małek wskazał na jedenasty metr, a Mielcarz został ukazany drugą żółtą kartką w tym meczu, a w konsekwencji czerwoną. Między słupkami bramki Widzewa stanął Bartosz Kaniecki, a naprzeciwko niego do wykonania rzutu karnego szykował się Andraż Kirm. Kaniecki obronił strzał Słoweńca, ale Kirm popisał się celną dobitką i było 2:0.

Mimo że Widzew grał w osłabieniu, to starał się strzelić chociaż honorową bramkę. W 81. minucie Darvydas Sernas wyszedł sam na sam z Sergiejem Pareiko, ale strzelił zbyt słabo, by zaskoczyć golkipera Białej Gwiazdy. W odpowiedzi pierwszego gola w barwach krakowskiej drużyny mógł zdobyć Tsvetan Genkov, ale Bułgar nie trafił do bramki z kilku metrów.

Podopieczni trenera Roberta Maaskanta umocnili się na pozycji lidera, ale w środę krakowianie jadą do Bielska-Białej, gdzie zagrają w rewanżowym meczu Pucharu Polski i żeby awansować do półfinału, muszą odrobić jednobramkową stratę z Krakowa.

Wisła Kraków – Widzew Łódź 2:0 (1:0)
1:0 Małecki 44’
2:0 Kirm 79’

Wisła Kraków:
Pareiko – Cikos, Chavez, Bunoza, Paljić – Małecki (87’ Łobodziński), Jirsak, Sobolewski, Melikson (90’ Rios), Kirm – Genkov

Widzew Łódź:
Mielcarz – Ben Radhia, Madera, Szymanek, Dudu – Budka, Broź (72’ Riski), Panka, Grischok (78’ Kaniecki) – Dżalamidze (66’ Durić), Sernas

Żółte kartki: Mielcarz, Panka (Widzew)
Czerwona kartka: Mielcarz (za dwie żółte)
Sędziował: Robert Małek (Zabrze)
Widzów: 15 900

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony