Strona główna » Aktualności » Wisła remisuje w Chorzowie

Wisła remisuje w Chorzowie

Data publikacji: 28-09-2013 20:10



W spotkaniu 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy krakowska Wisła zremisowała z Ruchem Chorzów 1:1.  

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Gospodarze od pierwszych minut ostro zaatakowali, jednak piłkarze Wisły bez problemu stopowali akcje Ruchu. Pierwszą okazję do zdobycia bramki miał w 4. minucie spotkania Paweł Brożek. Nasz napastnik otrzymał dobre prostopadłe podanie, ominął Buchalika, jednak mając przed sobą pustą bramkę, uderzył w słupek. Kilka minut później dobrą okazję mieli gospodarze. Z prawej strony w pole karne Wisły wpadł Janoszka, mocno strzelił, a Michał Miśkiewicz nie złapał dobrze piłki. Jednak dobrze asekurował go Arkadiusz Głowacki, ratując krakowian przed stratą gola.

Po tej akcji na dłuższą chwilę inicjatywę przejęli piłkarze Ruchu. Nie potrafili oni jednak skutecznie zagrozić bramce Wisły. W 18. minucie kolejną znakomitą okazję zmarnował Brożek. Znów otrzymał doskonałe prostopadłe podanie, jednak w sytuacji sam na sam lepszy okazał się Buchalik. Przez pierwsze pół godziny spotkania zdecydowanie przeważali gospodarze. Mimo tego to Biała Gwiazda objęła prowadzenie. Z rzutu wolnego piłkę wrzucił Garguła, a kapitan Wisły, Arkadiusz Głowacki, skierował ją do bramki. Stracony gol ewidentnie podciął „Niebieskim” skrzydła, nie atakowali już oni tak zdecydowanie jak na początku. Wisła natomiast uspokoiła grę i zaczęła więcej grać piłką. W 40. minucie bardzo groźnie zderzyli się Burliga ze Stjepanoviciem. Macedończyk musiał opuścić boisko i długo był opatrywany przez klubowych lekarzy. Do końca pierwszej połowy nic się nie zmieniło i to krakowska Wisła schodziła na przerwę, prowadząc 0:1.

Na drugą część spotkania nie wyszedł już kontuzjowany Ostoja Stjepanović. Jego pozycję na placu gry zajął Michał Nalepa. Jak można było przypuszczać, gospodarze od pierwszych minut starali się zmienić niekorzystny dla nich rezultat. Obrona Wisły grała bardzo nerwowo, to tylko pomagało Ruchowi w jego groźnych atakach. Na szczęście dla Białej Gwiazdy na wysokości zadania stawał Michał Miśkiewicz. W 57. minucie jednak skapitulował. Gola dla Ruchu Chorzów uderzeniem z rzutu wolnego zdobył Filip Starzyński. Po stracie bramki zespół krakowskiej Wisły otrząsnął się w 68. minucie. Dopiero wtedy udało się piłkarzom gości wyprowadzić składną akcję, zakończoną minimalnie niecelnym strzałem Rafała Boguskiego. Jednak to było wszystko, na co było stać Białą Gwiazdę w tym fragmencie spotkania. Nadal bliżsi wyjścia na prowadzenie byli chorzowianie.

W 79. minucie wiślacy mieli ogromnie dużo szczęścia, nie tracąc bramki na 1:2. Groźne dośrodkowanie z rzutu wolnego trącił jeden z graczy „Niebieskich”, piłka jednak odbiła się jeszcze od murawy i przeleciała tuż nad bramką. Chorzowianie do końca meczu walczyli o zwycięstwo, jednak nie udało im się wykorzystać żadnej z sytuacji. Wisła natomiast nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej okazji i jedynie się broniła. W efekcie krakowianie po raz kolejny zremisowali w meczu wyjazdowym.

Biała Gwiazda już za tydzień zmierzy się na stadionie przy ulicy Reymonta z Legią Warszawa. Już dziś serdecznie zapraszamy na to spotkanie.

Ruch Chorzów - Wisła Kraków 1:1 (0:1)

Arkadiusz Głowacki 27’
Filip Starzyński 57’

Ruch Chorzów: Buchalik – Szyndrowski, Malinowski, Stawarczyk,Dziwniel – Włodyka (Kowalski 77’), Surma, Starzyński (Tymiński 90+3’), Babiarz, Janoszka – Kwiatkowski (Smektała 80’)

Wisła Kraków: Miśkiewicz – Burliga, Głowacki, Chavez, Bunoza – Guerrier, Stjepanović (Nalepa 46’), Boguski, Garguła, Sarki (Kamiński 75’) – Brożek (Małecki 62’)

Żółte kartki: Janoszka (Ruch) – Nalepa, Sarki (Wisła)
Sędziował: Krzysztof Jakubik

MH
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony