Strona główna » Aktualności » Wisła przepłynęła przez Bytów

Wisła przepłynęła przez Bytów

Data publikacji: 27-10-2009 15:40



Zgodnie z oczekiwaniami podopieczni Macieja Skorży awansowali do kolejnej rundy Remes Pucharu Polski. W meczu z Bytovią II Bytów pewnie wygrali 2:0. Debiut w bawach Wisły zanotował Łukasz Garguła.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Mecz oglądali z trybun między innymi bokserka Iwona Guzowska oraz polityk Izabela Jaruga – Nowacka. Widać było, że meczem żyją wszyscy mieszkańcy Bytowa i okolic. Wielkie show zaczęło się już na długie godziny przed piłkarską konfrontacją obu zespołów. Fani, którzy w liczbie 5 tysięcy zasiedli na meczu bawili się przy muzyce, a w przerwie meczu zorganizowano konkursy z nagrodami dla sympatyków zarówno Bytovii, jak i Wisły. Znakomita atmosfera była dobitnym świadectwem faktu, że w Bytowie odbywa się coś bardzo ważnego. Godne podkreślenia jest także to, że na meczu zjawili się kibice z dziećmi i całymi rodzinami. Na żywo śpiewała Marzena Zybał, laureatka  ‘Szansy na Sukces’, czym na pewno rozgrzała zmarzniętych fanów, bowiem pogoda nie dopisała.

Zapraszamy do oglądania zdjęć z tego meczu!

Spotkanie rozgrywane było w typowo jesiennej aurze, z niekiedy lekko siąpiącym deszczem, przez piłka nabierała sporego poślizgu przy długich podaniach. Na pierwszego gola Wisły kibice czekali dokładnie do 15. minuty, kiedy to z prawej flanki dokładnym dośrodkowaniem popisał się Patryk Małecki, a Piotr Ćwielong głową skierował futbolówkę do bramki. Wiślacy poszli za ciosem i w 22. minucie w groźnej sytuacji strzał Kirma z pola karnego zablokował obrońca gospodarzy. 6 minut później Małecki podawał prostopadle do wchodzącego w pole karne Ćwielonga, ale ten ostatni nie doszedł do piłki. Gdyby piłka była celniejsza popularny ‘Pepe’ stanąłby oko w oko z bramkarzem Bytovii, Mateuszem Oszmańcem. W 43. minucie w indywidualnej akcji Patryk Małecki przebojem przedarł się w okolice pola karnego, ale jego strzał był minimalnie niecelny. Wiślacy w całkowicie przejęli kontrolę na boisku, dyktując warunki gry. Para Cantoro – Diaz na przemian rozbijała akcje rywali i skutecznie rozgrywała piłkę. Z drugiej strony w ostatnich minutach pierwszej połowy meczu groźny strzał z dystansu oddał Ciemniewski, ale w konsekwencji jego uderzenie było niecelne. Wynik 1:0 dla Wisły utrzymał się do końca pierwszej odsłony spotkania.   

W 61. minucie wynik podwyższył Wojciech Łobodziński. Akcję po prawej stronie pociągnął Piotr Ćwielong, podał prostopadle do Łobodzinskiego i ten strzałem po ziemi ustala wynik na 2:0 dla Białej Gwiazdy. Chwilę wcześniej spotkanie zostało przerwane na kilka minut ze względu na odpalone race. Pomimo chłodu mecz nie traci na swoim charakterze. 10 minut później Małecki przeprowadził rajd lewą flanką zakończony strzałem, który jednak spokojnie wyłapał Oszmaniec. W 73. minucie na boisko wszedł Łukasz Garguła, powitany gromkimi brawami kibiców obu zespołów. To pierwszy oficjalny występ ‘Guły’ po długotrwałej kontuzji kolana. W 77. minucie piłka wylądowała na poprzeczce Wisły po strzale z rzutu wolnego. To jak dotychczas najgroźniejsza akcja gospodarzy. Po chwili Wojciech Łobodziński strzelał na bramkę Bytovii, ale piłkę z linii brankowej zdążył wybić obrońca.  Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i Wisła pewnie awansowała do ćwierćfinału.

Drutex-Bytovia II Bytów – Wisła Kraków 0:2 (0:1)
0:1 Ćwielong 15'
0:2 Łobodziński 61'

Bytovia II Bytów: Oszmaniec – Kasperowicz, Maciejewski, Jóźwiak (88' Cech), Cierson – Łapigrowski, Kobiella, Ciemniewski, Pufelski (68' Kraska) – Stanios, Bryndal (60' Wirkus)

Wisła Kraków: Cebanu – Burliga, Jop, Marcelo, Alvarez – Łobodziński, Cantoro (90’ Janik), Diaz (73’ Garguła), Kirm – Ćwielong (65’ Jirsak), Małecki 

Żółte kartki: Cantoro, Marcelo (Wisła)
Sędziował: Mariusz Trofimiec (Kielce)
Widzów: 5 000

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony