Strona główna » Aktualności » Wisła pokonana w Pucharze Polski

Wisła pokonana w Pucharze Polski

Data publikacji: 01-03-2011 22:54



Podbeskidzie sprawiło ogromną niespodziankę, pokonując w pierwszym meczu ćwierćfinału Pucharu Polski Wisłę Kraków 0:1 po bramce Piotra Malinowskiego i to drużyna z Bielska Białej jest bliższa awansu do półfinału.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Podbeskidzie pokazało, że nieprzypadkowo jest wiceliderem I ligi i walczy o awans do Ekstraklasy. Goście rozpoczęli mecz z Białą Gwiazdą z animuszem i przez długie minuty nie pozwalali Wiślakom na rozwinięcie skrzydeł. Sami stwarzali za to groźne sytuacje i tylko dzięki braku skuteczności oraz udanym interwencjom Sergeia Pareiko nie prowadzili do przerwy 1:0.

Zobacz zdjęcia z meczu!

Po około 30 minutach podopieczni trenera Roberta Maaskanta przebudzili się i ruszyli do ataku. W 32. minucie Łukasz Garguła pomylił się o półtora metra przy strzale z pola karnego, a w 38. minucie po podaniu Michaiła Sivakova Andraż Kirm o centymetry minął się z piłką.

Tuż po zmianie stron przed doskonałą szansą na zdobycie gola stanął Sebastian Ziajka, który wyszedł sam na sam z Pareiko, ale golkiper Białej Gwiazdy nie dał się pokonać. W miarę upływu czasu to gospodarze osiągali przewagę na boisku, ale nie zdołali ani razu znaleźć drogi do bramki strzeżonej przez Richarda Zajaca. W 62. minucie golkiper Podbeskidzia świetnie obronił strzał Garguły z pierwszej piłki, a w 79. minucie po dośrodkowaniu Wojciecha Łobodzińskiego na długi słupek Michaił Sivakov nie trafił dobrze w futbolówkę. Gdyby lepiej przymierzył, kibice zgromadzeni na stadionie przy Reymonta mogliby się cieszyć z gola.

W 80. minucie Podbeskidzie znowu postraszyło Wisłę, kiedy Adam Cieśliński miał szansę na pokonanie bramkarza Białej Gwiazdy. Zawodnik drużyny gości nie zdecydował się jednak na strzał od razu, a kiedy już to zrobił, Pareiko nie miał problemów z obroną. W 88.minucie goście jednak osiągnęli cel. Nieuwagę obrony wykorzystał Piotr Malinowski, który wyszedł sam na sam z bramkarzem Wisły. Pareiko tym razem nie zapobiegł utracie gola, mimo że wybiegł z bramki. Malinowski przerzucił nad nim piłkę, która wpadła do siatki.

Za dwa tygodnie w Bielsku-Białej Wiślacy będą mieli trudne zadanie – nie tylko muszą strzelić bramkę twardo i nieustępliwie grającym zawodnikom Podbeskidzia, ale też muszą poprawić styl gry i wyeliminować błędy, zwłaszcza w defensywie.

Wisła Kraków – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1 (0:0)

1:0 Malinowski 88’

Wisła Kraków: Pareiko – Jaliens, Chavez, Bunoza, Paljić – Małecki, Garguła (64' Melikson), Sobolewski, Sivakov (86' Rios), Kirm (79' Łobodziński) – Żurawski

Podbeskidzie Bielsko-Biała:
Zajac – Cienciała, Dancik, Konieczny, Osiński – Koman, Sokołowski (80' Kołodziej), Rogalski (67' Metelka), Ziajka – Cieśliński, Demjan (65' Malinowski)

Żółte kartki: Ziajka (Podbeskidzie)
Czerwona kartka: Ziajka (za dwie żółte)
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 9 100

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony