Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wisła nie zdobyła Wrocławia
Data publikacji: 17-05-2013 22:38Czwarta w tym sezonie konfrontacja pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków zakończyła się bezdyskusyjnym zwycięstwem aktualnych mistrzów Polski, którzy w meczu 27. kolejki pokonali u siebie Białą Gwiazdę 3:0.
Wiślacy chcieli się zrewanżować wrocławskiej drużynie za wyeliminowanie ich z Pucharu Polski, ale plany te zaczęły się sypać już w 2. minucie, kiedy to Sebastian Mila zagrał ze środka pola na lewo do Sylwestra Patejuka, a ten, wykorzystując upadek Pawła Stolarskiego, wbiegł w pole karne i mocnym strzałem wpakował piłkę do siatki. Gospodarze nie zadowolili się szybko strzelonym golem i dążyli do kolejnych trafień. Podopieczni trenera Levy’ego na tle słabo grającej Wisły imponowali spokojem i dokładnością w rozgrywaniu piłki. Kilka razy zrobiło się groźnie pod bramką krakowian, ale na drugiego gola kibice we Wrocławiu musieli poczekać do 45. minuty. Po dokładnej wymianie podań między Piotrem Ćwielongiem, Sebastianem Milą a Łukaszem Gikiewiczem temu ostatniemu nie pozostało nic innego, jak tylko skierowanie futbolówki z kilku metrów do bramki Wisły. Napastnik Śląska ponownie skarcił obronę Białej Gwiazdy w 55. minucie, zamieniając na gola podanie Piotra Ćwielonga z prawej strony pola karnego. Na osiem minut przed końcem spotkania „Pepe” sam mógł pokonać Michała Miśkiewicza, ale golkiper krakowian w sytuacji sam na sam obronił strzał rywala. Kilkadziesiąt sekund później wyszedł zwycięsko z pojedynku z Marcinem Kowalczykiem, któremu na drodze do bramki został sam Miśkiewicz.
Zobacz zdjęcia z tego meczu!
Biała Gwiazda również mogła pokusić się o bramkę, jednak sytuacje podopiecznych trenera Kulawika nie były tak groźne, jak gospodarzy. Najlepszą okazję miał w 33. minucie miał Daniel Sikorski, który po dośrodkowaniu Kamila Kosowskiego z rzutu wolnego, strzelił z kilku metrów w Rafała Gikiewicza. W 60. minucie na strzał z dystansu zdecydował się sam „Kosa”, ale piłka po jego uderzeniu przeszła tuż nad poprzeczką. Kolejna szansa na stworzenie zagrożenia pod bramką Śląska nadarzyła się w 75. minucie. Tsvetan Genkov, który zastąpił na boisku Sikorskiego, odegrał piłkę z lewej strony na 15. metr do Kosowskiego. Ten strzelił po ziemi, jednak Radosław Gikiewicz obronił próbę pomocnika Wisły.
Śląsk Wrocław – Wisła Kraków 3:0 (2:0)
1:0 Patejuk 2’
2:0 Ł. Gikiewicz 45’
3:0 Ł. Gikiewicz 55’
Śląsk Wrocław: R. Gikiewicz – Ostrowski (46’ Socha), Grodzicki, Kokoszka, Pawelec – Kowalski, Stevanović – Ćwielong, Mila, Patejuk (90+1’ Mouloungui) – Ł. Gikiewicz (86’ Więzik)
Wisła Kraków: Miśkiewicz – Stolarski, Chavez, Uryga, Burliga – Wilk, Chrapek (61’ Garguła) – Sarki, Boguski (85’ Iliev), Kosowski – Sikorski (61’ Genkov)
Żółte kartki: Grodzicki, Socha (Śląsk) – Chrapek, Burliga, Sikorski (Wisła)
Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 14 942
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















