Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wisła na podium Atlantic Cup
Data publikacji: 05-02-2012 22:58Wisła Kraków wygrała swój ostatni mecz w Atlantic Cup. Biała Gwiazda pokonała 1:0 Odense BK i dzięki temu zajęła trzecie miejsce w turnieju. Podopieczni trenera Moskala okazali się tylko o jeden punkt gorsi od dwóch najlepszych ekip tych rozgrywek: FC Midtjylland i Dinama Zagrzeb.
Od początku meczu z Odense stroną przeważającą była Biała Gwiazda. Na gola dla krakowian nie trzeba było długo czekać. Już w 10. minucie Garguła bardzo dobrze przejął piłkę w środku pola, podciągnął z nią kilkadziesiąt metrów, odegrał na lewo do Meliksona, który wpadł w pole karne i strzałem w długi róg wyprowadził Białą Gwiazdę na prowadzenie.
Zobacz zdjęcia z tego meczu!
Chociaż Wisła gola strzeliła w 10. minucie, to najlepszy okres gry miała po 20. minucie spotkania. Wtedy to najpierw z 25 metrów groźnie strzelał Nunez, po chwili po podaniu Argentyńczyka sam na sam z Topellem znalazł się Jovanović, ale strzelił w poprzeczkę. Wreszcie w 24. minucie piłka zatrzepotała w siatce Odense, ale sędzia uznał, że po strzale Małeckiego Nunez, który przeszkadzał bramkarzowi OB w interwencji, był na spalonym. Warto wymienić jeszcze sytuację z 27. minuty, kiedy spod linii końcowej bardzo ładnie piłkę wycofał Jovanović, a po przepuszczeniu jej przez Gargułę w dobrej sytuacji znalazł się Genkov, którego strzał wybronił jednak z trudem Toppel.
W pierwszej części gry Duńczycy zagrożenie pod bramką Pareiki stwarzali jedynie po strzałach z dystansu. Najgroźniejsze z nich jednak - w wykonaniu Gislasona oraz Sorensena – przechodziły jednak obok słupków. Gdy natomiast Duńczycy strzelali celnie, ich uderzenia były na tyle słabe, że Pareiko nie miał problemów z obroną. W drugiej połowie Odense grało ze wzmagającym się wiatrem i uderzenia z dystansu podopiecznych trenera Clausena, nawet te słabe, sprawiały bramkarzowi Wisły sporo problemu, bo futbolówka w powietrzu wyczyniała cuda. Najgroźniej było w 65. minucie po uderzeniu Andreasena, a także, gdy dziesięć minut później Sorensen minął dwóch zawodników Białej Gwiazdy, ale jego uderzenie z 18 metrów przeszło nad poprzeczką.
Biała Gwiazda w drugiej części była dużo mniej efektowna w ofensywie. Najgroźniej pod bramką Topella było zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy, kiedy to Melikson ładnym prostopadłym podaniem wypuścił Gargułę. „Guła” był faulowany w polu karnym, co pokazały powtórki telewizyjne, ale sędzia uznał, że pomocnik Wisły symulował i ukarał go żółtą kartką. Na więcej Wiśle nie pozwolił szalejący wiatr, który spowalniał każde zagranie do przodu zawodników Białej Gwiazdy.
Wisła więc kończy turniej Atlantic Cup z dwoma zwycięstwami: 2:0 z Helsinborgiem oraz dzisiejszym 1:0 z Odense oraz jedną porażką 2:3 z FC Midtjylland.
Odense BK – Wisła Kraków 0:1 (0:1)
0:1 Melikson 10'
Odense BK: Topell – Larsen (77' Johansen) , Hoegh, Regiussen (46' Christensen), Mendy (46' Ruud) – Johansson (83' Larsen), Andreasen, Sorensen, Djemba-Djemba, Gislason (46' Schoop) – Skoubo
Wisła Kraków: Pareiko – Jovanović (87' Lamey), Jaliens, Czekaj, Diaz (87' Paljić) – Nunez (87' Brud), Wilk – Małecki (74' Iliev), Garguła (74' Jirsak), Melikson – Genkov (74' Biton)
żółte kartki: Garguła (Wisła); Christensen, Skoubo (Odense)
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















