Strona główna » Aktualności » Wisła mistrzem jesieni

Wisła mistrzem jesieni

Data publikacji: 29-11-2009 16:40



W ostatnim meczu rundy jesiennej Biała Gwiazda wygrała z Odrą Wodzisław 3:1. Dzięki temu zwycięstwu krakowianie ligową jesień kończą na pozycji lidera z trzema punktami przewagi nad drugą Legią Warszawa.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Końcówka obecnej rundy jest dla Wisły taka sama, jak tej w poprzednim sezonie. Po dwóch porażkach krakowianom przyszło zagrać z Odrą, która zawsze stawiała Wiśle opór, zwłaszcza podczas meczów w Wodzisławiu. Wygrana w ostatniej kolejce rundy jesiennej miała więc nie tylko pozwolić podopiecznym trenera Macieja Skorży na odskoczenie w tabeli rywalom, ale również poprawić nastroje po ostatnich przegranych. Piłkarze Białej Gwiazdy przed pierwszym gwizdkiem sędziego długo stali w kółku, mobilizując się. Przyniosło to efekt już w pierwszej połowie, w której praktycznie rozstrzygnęli mecz na swoją korzyść.

Zobacz zdjęcia z tego meczu Janka Hubricha oraz Maksa Michalczaka.

Do czasu zdobycia pierwszej bramki przez Wisłę na boisku niewiele się działo. Odra co prawda w 3. minucie stworzyła sobie dobrą okazję po uderzeniu Aleksandra Kwieka z rzutu wolnego, ale Mariusz Pawełek obronił dobitkę Marcina Wodeckiego, który na dodatek był na spalonym. Kilkanaście minut później Wodecki znalazł się niepilnowany w polu karnym gości, przyjął piłkę dośrodkowaną z lewej strony, ale i tak uderzył nad poprzeczką. Wiślacy strzelanie rozpoczęli w 25. minucie spotkania i w ciągu kolejnych 12 zdobyli trzy bramki. Najpierw z rzutu wolnego Patryk Małecki wrzucił piłkę w pole karne Odry, Mariusz Jop nieczysto w nią uderzył, ale dopadł do niej Andraż Kirm, który z kilku metrów pokonał Michała Buchalika. Zaledwie trzy minuty później było już 2:0 dla krakowian. Indywidualna akcją popisał się Patryk Małecki, któremu piłkę na 30. metr zagrał Pablo Alvarez. „Mały” ruszył w kierunku bramki, minął kilku rywali i strzałem przy krótkim słupku umieścił futbolówkę w siatce.

Zobacz skrót meczu na WisłaTube!

W 37. minucie drugiego gola, ale jakże pięknego, w tym meczu zdobył Andraż Kirm. Słoweniec zdecydował się na strzał z ok. 25 metrów. Piłka zatoczyła łuk w powietrzu i wpadła do bramki tuż pod poprzeczką. Jeszcze w doliczonym czasie gry pierwszej połowy pomocnik miał szansę na skompletowanie hattricka, ale Buchalik obronił jego strzał, a dobitka Małeckiego trafiła w słupek.

W drugiej części spotkania niewiele było akcji podbramkowych. Odra, podłamana wynikiem, nie przeprowadzała zbyt wielu akcji, ale w 76. minucie bliski strzelenia honorowej bramki był Tomas Radzinevicius, który jednak trafił w boczną siatkę. Na trzy minuty przed końcowym gwizdkiem Radzinevicius pokonał jednak Mariusza Pawełka, wykorzystując błąd wiślackiej defensywy.

W drużynie Wisły z powodu kontuzji nie zagrał Paweł Brożek. Jego w ataku zastąpił Piotr Ćwielong. Trener Maciej Skorża dał także szansę gry młodym zawodnikom: piętnastominutowy występ zaliczył Łukasz Burliga, a na dziesięć minut przed końcem spotkania Patryka Małeckiego zastąpił Sebastian Leszczak.

Odra Wodzisław – Wisła Kraków 1:3 (0:3)
0:1 Kirm 25’
0:2 Małecki 28’
0:3 Kirm 37’
1:3 Radzinevicius 87’

Odra Wodzisław: Buchalik – Kłos, Dymkowski, Malinowski, Pielorz – Woś, Kuranty, Jary (46’ Piechniak), Kwiek (73’ Markowski), Wodecki (63’ Radzinevicius) – Bueno

Wisła Kraków:
Pawełek – Alvarez, Jop, Marcelo, Piotr Brożek (59’ Boguski) – Kirm, Cantoro, Jirsak, Diaz (75’ Burliga) – Ćwielong, Małecki (80’ Leszczak)

Żółte kartki: Kwiek (Odra) – Jop, Marcelo (Wisła)
Sędziował: Tomasz Mikulski (Lublin)

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony