Strona główna » Aktualności » Wisła lepsza, ale przegrywa

Wisła lepsza, ale przegrywa

Data publikacji: 21-03-2014 22:28



Podopieczni Franciszka Smudy chcieli zrehabilitować się za ostatnią porażkę przed własną publicznością z Ruchem Chorzów. Niestety nie udało się to. Zawisza Bydgoszcz przeprowadziła jedną akcję w meczu, z której zdobyła decydującego gola.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Pierwszej ciekawej sytuacji doczekaliśmy się dopiero w 12. minucie, kiedy Burliga podał do Stilicia, a Bośniak pobiegł wzdłuż linii pola karnego i oddał strzał z „szesnastki”. Kaczmarek z problemami, ale złapał futbolówkę. Chwilę później Stilić podawał do Guerrier’a, ale skrzydłowy Wisły nie zdążył do piłki. Po kwadransie Biała Gwiazda znowu stworzyła groźną sytuację. Sarki dośrodkował z prawej strony do Pawła Brożka. Niestety „Brozio” został uprzedzony przez defensora gości.

Zobacz zdjęcia Adama Koprowskiego!

W 17. minucie Stjepanović z rzutu wolnego uderzył na światło bramki Kaczmarka. Dobijał z przewrotki Nalepa, ale z linii wybił ją jeden z zawodników Zawiszy. Cztery minuty później Stilić zagrał piętą do Piotra Brożka, ten minął Nawotczyńskiego, lecz w ostatniej chwili wybito mu piłkę spod nóg. W 29. minucie Burliga dośrodkował na głowę Guerrier’a, jednak ten niestety oddał niecelny strzał.

Po pół godziny gry można było śmiało powiedzieć, że to Biała Gwiazda jest lepszym zespołem i zależy jej na zdobyciu bramki. Do pełni szczęścia podopiecznym Franciszka Smudy brakowało tylko, albo aż zdobycia pierwszego gola.

W 39. minucie spotkania Dudka próbował powtórzyć wyczyn Stilicia z ostatniego meczu w Warszawie. Piłka po jego uderzeniu o niewiele minęła słupek bramki strzeżonej przez Kaczmarka. Pod koniec pierwszej połowy obie drużyny stworzyły ciekawe okazje. Najpierw Wójcickiego wyprzedził Miśkiewicz, a potem Paweł Brożek zza linii 16 metrów strzelał minimalnie niecelnie. W doliczonym czasie gry Guerrier dwukrotnie potężnie uderzył na bramkę, ale został w obu sytuacjach zablokowany.

W 48. minucie dobrze zapowiadającą się akcję Wisły przerwał Drygas. Za faul na Sarkim otrzymał żółtą kartkę. Po chwili Sarki podał piętą do Burligi, obrońca Białej Gwiazdy wbiegł w pole karne, ale po serii przypadkowych odbić piłki, ta znalazła się w rękach Kaczmarka. Nie minęła minuta i Stilić podał do wybiegającego sam na sam Bunozy. Stoper Wisły został zatrzymany przez Nawotczyńskiego. Sędzia stwierdził, że defensor Zawiszy nie popełnił przewinienia.

Ataki zespołu z R22 nie ustawały. Stjepanović sprytnie przerzucił piłkę nad zawodnikiem gości i zagrał do „Brozia”. Niestety snajper Wisły bardzo niecelnie podał do Stilicia, który wychodził na czystą pozycję. W 54. minucie Stilić omal nie zaliczył asysty przy bramce Pawła Brożka. Niestety podanie Bośniaka było trochę za silne. Z upływem czasu Zawisza był w coraz większych tarapatach. Niewiele zabrakło, a Nawotczyński umieściłby piłkę w siatce własnej bramki.

W 58. minucie Burliga podał do znajdującego się na linii pola karnego Stilicia. Niestety pomocnik Wisły zamiast strzelać zdecydował się na podanie, które w dodatku było niecelne. Moment później akcja dwójkowa Stilić-Paweł Brożek i zabrakło niewiele, aby ten ostatni znalazł się w sytuacji sam na sam z Kaczmarkiem.

Biała Gwiazda kolejną okazję stworzyła sobie po godzinie gry. Po podaniu z rzutu wolnego centymetrów do oddania strzału główką zabrakło Dudce i Bunozie. W 64. minucie najpierw świetnym odbiorem, potem dryblingiem wykazał się Nalepa. Do pełni szczęścia zabrakło celnego uderzenia. 120 sekund później znowu akcja Stlicia z „Broziem”. Tym razem Ziajka zablokował napastnika Wisły. Niewykorzystane sytuacje się mszczą, co pokazała 68. minuta. Kadu dostał podanie i z kąta trafił w okienko bramki strzeżonej przez Miśkiewicza.

W 71. minucie po nieudanej główce Pawła Brożka strzału przewrotką próbował Sarki. Niestety pomocnik Białej Gwiazdy nie trafił w światło bramki. Ostatni kwadrans meczu przebiegał pod dyktando Wisły. W 85. minucie Sarki uderzył z ostrego kąta. Również tym razem Kaczmarek nie dał się pokonać. Minutę później Burliga podał do będącego w dogodnej pozycji Szewczyka. „Szewa” strzelił jednak wysoko nad poprzeczką. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry klarowną sytuację miał Chrapek. Piłka po jego strzale przeleciała nad bramką Kaczmarka. W doliczonym czasie gry z rzutu wolnego strzelał Stjepanović. Futbolówka uderzona przez Macedończyka poszybowała w sam środek bramki gości.

Wisła Kraków – Zawisza Bydgoszcz 0:1 (0:0)
0:1 Kadu 68’

Wisła Kraków: Miśkiewicz- Burliga, Nalepa, Bunoza, Piotr Brożek- Stjepanović, Dudka (70’ Chrapek)- Sarki (85’ Szewczyk), Stilić, Guerrier (70’ Garguła)- Paweł Brożek

Zawisza Bydgoszcz: Kaczmarek- Lewczuk, Andre Pereira, Nawotczyński, Ziajka- Hermes, Drygas- Wójcicki (64’ Alvaro), Masłowski, Wojciechowski (57’ Kadu)- Gevorgyan (90' Petasz)

Żółte kartki: Szewczyk (Wisła) Drygas, Gevorgyan (Zawisza)

Sędziował: Marcin Borski

Widzów: 7410

W. Cieśla
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony