Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wisła i Pareiko górą!
Data publikacji: 03-04-2011 16:52Wisła Kraków zrobiła kolejny duży krok w kierunku mistrzostwa Polski. Podopieczni trenera Roberta Maaskanta pokonali wicelidera tabeli Jagiellonię Białystok 2:0 po bramkach Andraża Kirma i Tsvetana Genkowa, jednak bohaterem meczu został Sergei Pareiko, który obronił rzut karny.
Jagiellonia Białystok w tym sezonie na wyjeździe wygrała zaledwie dwa razy, w rundzie wiosennej nie wygrała ani jednego meczu, ale mimo to stanowiła równorzędnego rywala dla piłkarzy Wisły Kraków. Największe zagrożenie pod bramką Białej Gwiazdy zawodnicy z Białegostoku stwarzali po stałych fragmentach gry, ale nie potrafili postawić kropki nad „i” i przypieczętować tego bramką. Już w 9. minucie spotkania mogło być 1:0 dla gości, ale Sergei Pareiko w ostatniej chwili ubiegł Vuka Sotirovicia, który niemal dopadł do piłki zagranej z rzutu rożnego. W 26. minucie Wiślacy odgryźli się Jagiellonii. Z rzutu wolnego w pole karne dośrodkował Maor Melikson, piłkę na drugi słupek strącił głową Osman Chavez, tam odegrał ją jeszcze Małecki, a po kiksie Thiago Cionka Andraż Kirm trafił do siatki. Jedenaście minut później krakowianie mogli prowadzić już 2:0, ale Słoweniec, który dostał piłkę przed bramkę Jagiellonii, posłał ją tuż obok słupka.
Zobacz zdjęcia autorstwa Maksa Michalczaka.
Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy w polu karnym drużyny prowadzonej przez Michała Probierza Andrius Skerla powalił Tsvetana Genkowa, ale sędzia główny nie dopatrzył się w zagraniu obrońcy faulu.
Zobacz skrót wideo z tego meczu na WisłaTube!
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Jagiellonia atakowała, a Wisła zdobyła drugą bramkę. Jej strzelcem w 63. minucie był Genkov, dla którego było to pierwsze ligowe trafienie w barwach Wisły. Zagraną z głębi pola piłkę zlekceważył Robert Arzumanyan, dobiegł do niej Genkov i mimo asysty jednego z obrońców pokonał Grzegorza Sandomierskiego. Wcześniej napastnik w doskonałej sytuacji, po podaniu Maora Meliksona, strzelił nad bramką Jagiellonii.
Obejrzyj galerię zdjęć Daniela Gołdy.
Drużyna z Białegostoku nie załamała się utratą drugiego gola i starała się dalej grać swoje. W 69. minucie Tomasz Frankowski nie trafił w światło bramki, a minutę później Thiago Cionek posłał piłkę nad poprzeczką.
Kto wie, czy Jagiellonia nie osiągnęłaby przy Reymonta dobrego wyniku, gdyby w 76. minucie goście wykorzystali rzut karny. Po faulu Andraża Kirma na Frankowski sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł sam poszkodowały, uderzył, a Pareiko, niesiony dopingiem kibiców, świetnie wybronił strzał snajpera „Jagi”. Piłka potoczyła się na za linię końcową. Po rzucie rożnym z kilku metrów strzelał Bartłomiej Pawłowski, ale estoński bramkarz ponownie wykazał się świetnym refleksem i złapał futbolówkę.
Biała Gwiazda nie tylko zrewanżowała się Jagiellonii za porażkę 1:2 w rundzie jesiennej, ale w dwumeczu wywalczyła korzystny bilans. Wiślacy umocnili się na pozycji lidera. Jagiellonia – mimo porażki, zachowała drugie miejsce, ale tracą już do krakowian osiem punktów.
Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok 2:0 (1:0)
1:0 Kirm 26’
2:0 Genkov 63’
Wisła Kraków: Pareiko – Cikos, Jaliens, Chavez, Paljić – Małecki (80’ Sivakov), Jirsak (71’ Wilk), Sobolewski, Melikson, Kirm – Genkov (90’ Rios)
Jagiellonia Białystok: Sandomierski – Arzumanyan, Cionek, Skerla, Norambuena – Sotirović (41' Pawłowski), Kascelan, Grzyb, Kupisz – Lato (60' Makuszewski) – Frankowski
Żółte kartki: Jaliens, Jirsak, Sivakov (Wisła) – Sotirović, Makuszewski (Jagiellonia)
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 17 900
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















