Strona główna » Aktualności » Wisła bez litości

Wisła bez litości

Data publikacji: 15-04-2011 22:08



Wisła Kraków kompletuje zwycięstwa na stadionie przy ul. Reymonta 22 i pewnie zmierza w kierunku mistrzowskiego tytułu. W meczu 22. kolejki Ekstraklasy podopieczni trenera Roberta Maaskanta pokonali GKS Bełchatów 3:1 po bramkach Maora Meliksona, Tsvetana Genkowa i Cezarego Wilka.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

W pierwszej części spotkania ogromną przewagę w posiadaniu piłki mieli Wiślacy, ale nie udało im się udokumentować tego zdobyciem bramki. A mogło to się udać w 20. minucie, kiedy Tsvetan Genkov znalazł się sam na sam z Maciejem Sapelą po zagraniu piłki przez Kew Jaliensa. Bułgarski napastnik ominął Sapelę, ale w ostatniej chwili futbolówkę spod nóg wygarnął mu asekurujący do końca Marcin Drzymont. Dziewięć minut później ten sam zawodnik uchronił swój zespół od utraty bramki, ale w polu karnym GKS-u zatrzymał piłkę ręką. Sędzia nie zdecydował się na odgwizdanie rzutu karnego dla gospodarzy. Druga taka kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w 32. minucie, kiedy w obrębie pola 16 metrów Tomasz Wróbel powalił na murawę Genkowa. I w tym przypadku arbiter nie podyktował dla Białej Gwiazdy rzutu karnego. Zaledwie dwie minuty wcześniej Tsvetan Genkov po świetnej akcji Wiślaków dostał piłkę na piąty metr, uderzył, ale trafił prosto w Łukasza Sapelę. Te niewykorzystane okazje mogły się zemścić w doliczonym czasie pierwszej połowy, ale Marcin Żewłakow posłał piłkę głową tuż obok słupka wiślackiej bramki.

Zobacz zdjęcia Maksa Michalczaka z tego meczu!

Tuż po zmianie stron podopieczni trenera Roberta Maaskanta w końcu przebili bełchatowski mur. Najpierw w 47. minucie Łukasz Sapela popisał się świetną interwencją, broniąc nogą strzał z bliska Michaiła Sivakowa, ale sześćdziesiąt sekund później jego szczęście się skończyło. Wisła wykonywała rzut wolny z lewej strony – Tomas Jirsak krótko rozegrał ten stały fragment gry z Maorem Meliksonem, ten zdecydował się na strzał zza linii pola karnego, a Sapela przepuścił piłkę do bramki między nogami.

Zobacz skrót tego spotkania na WisłaTube!

W 49. minucie Tomasz Wróbel brzydko sfaulował Maora Meliksona. Arbiter ukarał zawodnika GKS-u czerwonym kartonikiem i goście musieli przez 40 minut grać w osłabieniu. Wiślacy wykorzystali to w 55. minucie, kiedy po zagraniu Meliksona z rzutu rożnego piłkę głową do bramki wpakował Tsvetan Genkov. Bełchatowianie nie złożyli jednak broni – w 62. minucie Mate Lacić zdobył bramkę kontaktową dla swojej drużyny, strzelając ją głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Obejrzyj galerię zdjęć Daniela Gołdy!

Jednak na dziesięć minut przed końcem spotkania Wiślacy znowu odskoczyli rywalom na dwie bramki. Drugi kosztowny błąd popełnił Łukasz Sapela, który wypuścił piłkę z rąk po dośrodkowaniu Meliksona, doskoczył do niej Cezary Wilk, który bez problemów umieścił ją w siatce. W odpowiedzi w dobrej sytuacji znalazł się Pavel Komolov, ale Sergei Pareiko obronił strzał zawodnika GKS-u. Do końcowego gwizdka Biała Gwiazda kontrolowała już spotkanie i pewnie wygrała 3:1.

Ciekawostką jest fakt, że w drużynie Wisły wystąpiło w wyjściowym składzie wystąpiło dziesięciu obcokrajowców i jeden Polak, Cezary Wilk, który był kapitanem. W GKS-ie Bełchatów z kolei jeden obcokrajowiec (Mate Lacić) dowodził dziesięcioma Polakami.

Wisła Kraków – GKS Bełchatów 3:1 (0:0)

1:0 Melikson 48’
2:0 Genkov 55’
2:1 Lacić 62’
3:1 Wilk 80’

Wisła Kraków: Pareiko – Cikos, Jaliens, Chavez, Paljić – Wilk – Melikson (90+2 Brud), Jirsak (84’ Garguła), Sivakov, Kirm – Genkov (73’ Rios)

GKS Bełchatów: Sapela – Fonfara, Lacić, Drzymont, Jarmuż (61’ Nowak) – Wróbel, Baran, Mysiak, Małkowski – Cetnarski (71’ Komolov) – Żewłakow (75’ Kuświk)

Żółta kartka: Małkowski (GKS)
Czerwona kartka: Wróbel (GKS)
Sędziował: Marcin Szulc (Warszawa)
Widzów: 15 300

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony