Strona główna » Aktualności » Wilk: Zwycięstwo przyjdzie w czwartek

Wilk: Zwycięstwo przyjdzie w czwartek

Data publikacji: 19-02-2012 18:45



Kapitan mistrzów Polski, Cezary Wilk, po meczu z Zagłębiem Lubin był zawiedziony z końcowego wyniku spotkania. Jednocześnie zaznaczył, że piłkarze spod Wawelu w dalszym ciągu myślą o walce o tytuł mistrza kraju. „Bardzo nam żal tego remisu, bo jesteśmy w takiej sytuacji, że każdy mecz musimy wygrywać, także absolutnie ten remis dzisiejszy jest dla nas porażką. Zapewne w szatni ujrzę smutne twarze” – skomentował wynik spotkania kapitan Wisły.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Zawodnik mistrzów Polski wyznał, że piłkarze w głowach mają teraz rywalizację ze Standardem, która zapewni jednej z drużyn awans do 1/8 Ligi Europejskiej. „Celem było zwycięstwo i zdobycie trzech punktów. Nie udało się i traktujemy to jak porażkę. Następny mecz czeka nas w czwartek, jest dla nas najważniejszy i na nim się koncentrujemy” – mówił.

Cezary Wilk zapewnił, że mistrzowie Polskie nie obawiali się Zagłębia, dla którego każdy punkt jest niezwykle cenny w walce o przetrwanie w ekstraklasie. „Nie mamy czego się obawiać. Jesteśmy aktualnym mistrzem Polski, także nasi przeciwnicy powinni bać się nas. Tak też powinniśmy grać, aby taką presję wywierać, więc zapewniam, że obawy tutaj nie było” – kontynuował.

Gra Wiślaków była zadowalająca, chociaż przytrafiły się błędy decydujące o wyniku meczu. „Myślę, że było dzisiaj sporo dobrych ofensywnych fragmentów gry, a zabrakło koncentracji w grze defensywnej całego zespołu w momentach, kiedy traciliśmy gole. To boli i to trzeba zmienić. Druga bramka zamknęła sprawę totalnie, ale taki jest futbol. Popełniliśmy błąd, straciliśmy gola i później nie udało się już zaliczyć zwycięskiego trafienia.” – zaznaczył.

„Dalej myślimy o mistrzostwie i to jest nasz cel. Będziemy to udowadniać w każdym kolejnym meczu. Zwycięstwa przyjdą i jestem tego pewien. Będzie to już w najbliższy czwartek” – zapewnił.

Cezary Wilk odniósł się także do kwestii Patryk Małeckiego, który nie udał się wraz z zespołem na mecz do Lubina. „Patryk sam w szatni po meczu ze Standardem zakomunikował trenerom, że nie chce być brany pod uwagę przy ustalaniu osiemnastki meczowej na mecz z Zagłębiem i wysłuchano jego prośby” – tłumaczył.

„Myślę, że zrozumiał swój błąd i przeprosił drużynę, ale równocześnie podkreślił, że nie chce brać udziału w tym spotkaniu. Oczekiwałem, że będzie potrafił dogadać się z trenerem bądź drużyną. Następny krok jest w jego gestii, nie w gestii drużyny. Patryk musi zdecydować, czy chce nadal grać i tworzyć z nami zespół” – zakończył kapitan Białej Gwiazdy.

K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony