Strona główna » Aktualności » Wilk: Zadecydował mój błąd

Wilk: Zadecydował mój błąd

Data publikacji: 10-04-2011 19:23



W ostatniej minucie meczu Korony z Wisłą po uderzeniu z rzutu wolnego Vukovicia piłkę do własnej siatki skierował Cezary Wilk. „Sergei powiedział mi, żebym chwilę przed uderzeniem „Vuko” cofnął się kilka kroków i spróbował wybić ta piłkę. Wszystko byłoby ok, gdyby piłka po moim uderzeniu nie wpadła do bramki” – mówił po spotkaniu pomocnik Wisły.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Dla Wisły ten remis na pewno nie jest satysfakcjonujący.
Przyjechaliśmy tu po trzy punkty, co było widać od początku. Potem w naszą grę wkradło się trochę nerwowości, a do tego doszła ta bardzo pechowa końcówka, w której popełniłem błąd. Strzeliłem bramkę samobójczą, więc biorę to na siebie.

Korona pokazała, że w piłce wszystko może się zdarzyć.
Dokładnie. Wydawało się, że mecz jest pod nasza kontrolą, ale w końcówce gra trochę wymknęła się nam spod kontroli. Decydujący był mój błąd przy strzale Vukovicia, stąd wziął się remis 2:2.

Sergei Pareiko powiedział, że prosił cię, żebyś stał w tym miejscu przy rzucie wolnym.
Tak zgadza się. Powiedział mi, żebym chwilę przed uderzeniem „Vuko” cofnął się kilka kroków i spróbował wybić ta piłkę. Wszystko byłoby ok, gdyby piłka po moim uderzeniu nie wpadła do bramki.

Koledzy mówią, że to był szalony mecz. Bardziej szalony był, gdy oglądałeś go z ławki, czy gdy wszedłeś na boisko?
To było otwarte spotkanie z jednej i z drugiej strony. Oba zespoły chciałby strzelać bramki i wygrać. Szczególnie w drugiej połowie można powiedzieć, że to było szalone i otwarte spotkanie.

Zanim strzeliłeś samobójczą bramkę, miałeś bardzo dobrą sytuację na 3:1.
Rzeczywiście. Nie udało mi się jej wykorzystać. Wydaje mi się jednak, że sytuacja z 93 minuty zadecydowała o takim, a nie innym wyniku.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony