Strona główna » Aktualności » Wilk: Wstyd mi

Wilk: Wstyd mi

Data publikacji: 07-04-2012 22:35



„Nie interesuje nas to, że nie był to nasz najgorszy mecz. Przegraliśmy. Wstyd mi jest za tę rundę, za to, jak nasza drużyna się prezentuje” - po meczu z Jagiellonią wprost powiedział kapitan Białej Gwiazdy, Cezary Wilk.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Wiślacy spotkanie z białostocką Jagiellonią rozpoczęła dobrze, stworzyła sobie kilka okazji do strzelenia gola, ale z boiska po raz kolejny schodziła pokonana. „Gra w tej chwili, nasze efektowność, nie ma znaczenia. Na sędziowanie nie można zrzucać winy, to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze wyniki. Musimy jak najszybciej to zmienić, bo wielkimi krokami zbliża się mecz derbowy, a tam jest możliwa tylko nasza wygrana” - stwierdził Cezary Wilk po wyjściu z szatni. „Nie interesuje nas to, że nie był to nasz najgorszy mecz. Przegraliśmy. Wstyd mi jest za tę rundę, za to, jak nasza drużyna się prezentuje. Nie ma takiej możliwości, abyśmy pozwolili na tak fatalną serię. Musimy to jak najszybciej zmienić. Myślę, że przed meczem derbowym to zrobimy” - mówił dalej pomocnik.

„Już wiele razy mówiłem, że ten, kto nie wierzy w ten zespół i swoje umiejętności, nie powinien się tu znajdować. To jest takie miejsce, gdzie wiarę trzeba mieć do końca. Absolutnie nie można się poddawać” - podkreślał kapitan mistrzów Polski.

W spotkaniu z Jagiellonią Cezary Wilk przyczynił się do podyktowania rzutu karnego dla gospodarzy. „Z mojej perspektywy karnego nie było, ale wszyscy oglądają powtórki, widzą to drugi raz i są mądrzejsi. Ja natomiast uważam, że trochę emocje wzięły górę i powiedziałem niestosowne słowa w kierunku sędziego, za co zostałem ukarany żółtą kartką. Myślę, że kartka była słuszna, natomiast co do samego rzutu karnego, to bym polemizował. Wydaje mi się, że nie wykonałem żadnego ruchu ręką, żeby zatrzymać piłkę, a podobno za to została podyktowana jedenastka” - opisał sytuację z 23. minuty meczu Wilk. Po tym, jak arbiter wskazał na jedenasty metr, Cezary najpierw podszedł do Sergeia Pareiki i powiedział mu kilka słów, a następnie do mającego wykonywać rzut karny Alexisa Norambueny, i też coś mu powiedział. „Kombinowałem trochę na wszelkie sposoby. Nie wiem czy ten niestrzelony karny był tego efektem, ale przede wszystkim Sergei fajnie się zachował, zostawił nogi na środku bramki i obronił karnego. Po raz kolejny pokazał, że jest mocnym punktem zespołu. Akurat takie dwie jasne postacie po tym meczu to na pewno Sergei i Alan” - zaznaczył pomocnik.

Młodemu obrońcy kapitan Białej Gwiazdy poświęcił więcej słów. „Myślę, że Alan świetnie się wkomponował w zespół. Nawet nie potrzebował naszych wskazówek, świetnie sobie radził. To on podpowiadał kolego. Gra na takiej pozycji, że rzeczywiście to jest bardzo ważne. Absolutnie brawa dla niego. Wszedł do drużyny w trudnym momencie, kiedy jej nie idzie, w ciężkim meczu wyjazdowym. Myślę, że zaprezentował się naprawdę nieźle, a właściwie to bardzo dobrze. W drugiej połowie toczył pojedynki z Grzegorzem Rasiakiem, także nie byle jakim napastnikiem. Świetnie sobie radził, także super. Oby takich chłopaków było jak najwięcej” - chwalił 18-letniego piłkarza Cezary Wilk.

MM & AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony