Strona główna » Aktualności » Wilk: Wierzyliśmy do końca

Wilk: Wierzyliśmy do końca

Data publikacji: 26-02-2011 00:56



„Brakowało nam trochę polotu i fantazji w grze. Uważam, że mogło to być spowodowane warunkami atmosferycznymi. Niektórzy nasi zawodnicy nigdy nie grali w piłkę przy takiej temperaturze. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo” – powiedział po meczu kapitan Wisły.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Cezary Wilk przez większość dziennikarzy został uznany za jednego z najlepszych zawodników na boisku. Sam jednak stwierdził: "Wykonywałem swoje zadania w defensywie, w ofensywie za to dziś praktycznie nie byłem widoczny. Uważam, że lepsi byli na boisku chociażby Patryk Małecki czy Melikson, który brał na siebie ciężar gry i utrzymywał się długo przy piłce. To w nich upatrywałbym bohaterów tego spotkania. Ja miałem do wykonania czarną robotę i z tego się wywiązałem”.

W związku z tym, że Sobolewski nie mógł zagrać w tym meczu, trener Maaskant rolę kapitana powierzył właśnie Wilkowi. „Przed meczem rzeczywiście są inne myśli niż normalnie, kiedy nie ma się opaski na ręku. Na boisku jednak wszystko wraca do normy i jest to mecz jak każdy inny. Co do Radosława Sobolewskiego, to jest on numerem jeden. To on jest kapitanem i myślę, że przez najbliższy czas to się nie zmieni. Ja staram się go gonić" – stwierdził Wilk.

Cezary, jak przystało na kapitana, dodał: „Wierzyliśmy do końca, że uda nam się strzelić upragnioną bramkę i ten cel na szczęście zrealizowaliśmy.”

AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


 



do góry strony