Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wilk: Przed nami daleka droga
Data publikacji: 08-05-2011 17:47Niezbyt często Cezary Wilk ma okazję zagrać w podstawowym składzie Wisły Kraków obok Radosława Sobolewskiego. W meczu z Lechią trener postawił na obu defensywnych pomocników i przyniosło to efekt. Biała Gwiazda wygrała z Lechią.
Spotkanie z drużyną Tomasza Kafarskiego nie należało do najłatwiejszych. Mimo że Lechiści nie mieli za wiele stuprocentowych sytuacji pod bramką Białej Gwiazdy, to jednak kilka razy było tam gorąco. Wiślacy potrafili jednak przetrzymać napór przeciwnika, a potem wyprowadzić kontrę, po której było groźnie z kolei pod bramką gospodarzy. Skąd taka taktyka w spotkaniu przeciwko Lechii? „Taki był plan. Mieliśmy mecz na wyjeździe, z Lechią Gdańsk, która świetnie utrzymuje się przy piłce. To było zresztą dzisiaj widać. Stąd taka taktyka, nakreślona przez trenera. Przyniosła skutek, ale jak będzie w kolejnym meczu za trzy dni, to zobaczymy” – powiedział po spotkaniu Cezary Wilk.
Pomocnik zagrał całe spotkanie, a co ciekawe, zagrał w środku pomocy razem z Radosławem Sobolewskim. Trener Robert Maaskant niezbyt często decydował się do tej pory na takie rozwiązanie. Kiedy Cezary dowiedział się o tym, że wystąpi od pierwszej minuty? „Nie było specjalnej rozmowy. Można to było wywnioskować po treningach i trener rzeczywiście w środku tygodnia po odprawie taktycznej powiedział, że zagramy dwoma defensywnymi pomocnikami” – odparł pomocnik.
W 87. minucie ciężko wywalczone zwycięstwo nad Lechią przypieczętował pięknym golem z 50 metrów Michaił Sivakov. Niektórzy dziennikarze nazwali to trafienie „kuriozalnym”. „Nie mówiłbym, że to była kuriozalna bramka. „Siva” pokazał swoje świetne umiejętności, oddał znakomity strzał. Oddać taki strzał, jeszcze na dodatek z kozłującej piłki, to naprawdę jest wielka klasa” – z podziwem ocenił wyczyn kolegi Cezary Wilk.
Biała Gwiazda po niedzielnym zwycięstwie odjechała Jagiellonii Białystok na 6 punktów w tabeli Ekstraklasy, jednak Cezary tonował nastroje. „Mamy olbrzymi komfort, ale mimo to przed nami jest jeszcze daleka droga. Musimy zachować spokój i skoncentrować się na najbliższym meczu” – podkreślał.
AM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















