Strona główna » Aktualności » Wilk: Podnieść się i grać dalej

Wilk: Podnieść się i grać dalej

Data publikacji: 17-04-2013 21:51



Pomocnik Białej Gwiazdy, Cezary Wilk, zaliczył w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław trafienie, dodające drużynie spod Wawelu skrzydeł. Niestety, nie zdołało ono zapewnić Białej Gwieździe awansu do finału Pucharu Polski, a podopieczni trenera Tomasza Kulawika przegrali ostatecznie spotkanie rewanżowe 2:3.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Zawodnik ze stolicy Małopolski po ostatnim gwizdku sędziego czuł ogromny zawód, bowiem Wiślacy, przegrywając z mistrzem Polski, zamknęli sobie drogę do Ligi Europejskiej. „To, że zdobyłem bramkę nie jest żadnym pocieszeniem. Przegraliśmy ważny mecz oraz furtkę do europejskich pucharów i zanosi się na to, że w kolejnym sezonie Wisła będzie pozbawiona udziału w tych rozgrywkach” – zaczął. „Trudne zadanie przed nami, ale to jest sport. Jeśli ktoś chce uczestniczyć w sporcie zawodowo, to musi sobie radzić w takich sytuacjach. Niestety, należy w takich chwilach się podnieść i grać dalej” – zaznaczył.

Problemem dla graczy trenera Kulawika są stałe fragmenty gry, po których Wisła traci sporo bramek. „Takie sytuacje ciężko jest komentować. Wiele można mówić i powtarzać, ale trzeba to zawsze przekładać na boisku, a tutaj, jako drużyna mamy problemy” – wyjawił. Pomocnik spod Wawelu zaznaczył, że krakowska ekipa nie prezentowała się źle na boisku, wypracowując sobie okazje strzeleckie. „W pierwszej połowie, nawet po utracie bramki mieliśmy sporo sytuacji. Było nas stać dzisiaj na zwycięstwo dające awans, ale drugie trafienie dla Śląska pogrzebało wszelkie nadzieje” – kręcił głową.
 
Słowa uznania trafiły pod adres kibiców Białej Gwiazdy, którzy do ostatnich sekund dopingowali swoich ulubieńców. „Zostało nam kilka kolejek do końca, sezon ciągle trwa, myślę, że mamy dla kogo grać. Dzisiaj kibice znowu bardzo fajnie się zachowali, warto dla tych ludzi zostawiać zdrowie na boisku. Także w kolejnych meczach damy z siebie wszystko i chociaż w jakiejś małej namiastce zapewnimy trochę radości fanom” – podkreślił. 
 
Zawodnicy Białej Gwiazdy po raz czwarty z rzędu schodzą z murawy pokonani, musząc przełknąć gorycz porażki. „Boli stawać przed państwem i za każdym razem spowiadać się z tych meczów. Co możemy zrobić? Myślę, że nie można nam odmówić zaangażowania, bo każdy z nas biega i stara się, ale gdzieś tam o ten ułamek sekundy jesteśmy wolniejsi, zagapimy się i spóźnimy, a wówczas rywale zdobywają gole. Nam to przychodzi natomiast z wielkim trudem, bo każda bramka jest wybiegana i wywalczona, a gdzieś w konsekwencji ciężko jest ten wynik uratować” – tłumaczył. „Przegraliśmy dwa bardzo znaczące spotkania, z Legią oraz dzisiaj ze Śląskiem, to nas boli i mocno to przeżywamy, ale tak jak mówię, trzeba ostatnie mecze rozegrać w dobrym stylu” – zakończył Cezary Wilk.
 
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony