Strona główna » Aktualności » Wilk: Ogromna złość, ogromny niedosyt

Wilk: Ogromna złość, ogromny niedosyt

Data publikacji: 20-10-2012 22:17



Wisła Kraków po raz drugi w tym sezonie podzieliła się punktami. Tym razem na własnym boisku zremisowała z Jagiellonia Białystok 0:0. „Ogromna złość, ogromny niedosyt. Gdybyśmy chociaż jedną trzecią sytuacji wykorzystali, to mówilibyśmy o powrocie Wisły na właściwe tory” – mówił po spotkaniu zawodnik Białej Gwiazdy Cezary Wilk.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Cezary Wilk nie krył swojego niezadowolenia z wyniku sobotniej rywalizacji. „Ogromna złość, ogromny niedosyt. Strasznie źle się czujemy. Gdybyśmy chociaż jedną trzecią sytuacji wykorzystali, to mówilibyśmy o powrocie Wisły na właściwe tory. Na usta ciśnie się tylko jedno słowo, skuteczność. Gdybyśmy się postarali, wykorzystali chociaż część tych sytuacji, które stworzyliśmy, to byłby dla nas bardzo korzystny rezultat. Piłkarz Wisły znalazł również pozytyw w grze Białej Gwiazdy. „Myślę, że największy pozytyw to wykreowanie sobie sytuacji i to może cieszyć” – mówił.

Jeden z dziennikarzy zażartował sobie, że Wisłę goni drużyna z Bełchatowa. „Ja patrzę  raczej w górę tabeli, kto nam ucieka, a nie kto nas goni. Nawet przy naszym dzisiejszym zwycięstwie sytuacja w tabeli nadal byłaby fatalna, także spokojnie” – kontynuował. Zapytany, czy przez te dwa tygodnie zmieniło się coś w zespole Wisły, odpowiedział: „Myślę, że tutaj trochę zmieniła się gra. Każdy może sobie na spokojnie ocenić, który styl mu bardziej pasuje, trenera Probierza, czy Kulawika. Staramy się wykonywać to, czego oczekuje od nas trener i bardzo żałujemy, że dzisiaj tych sytuacji nie udało się wykorzystać” – wyznał.

Zawodnik Białej Gwiazdy dodał, że gracze Wisły odzyskują radość z gry. „Myślę, że odczuwaliśmy radość, ale najważniejsze, żeby to kibice czuli tę radość z naszej gry, aby oglądali ciekawe widowisko ze sporą liczbą sytuacji podbramkowych i żeby padało wiele bramek. Dzisiaj niestety tego ostatniego nie udało się spełnić” – kiwał głową.

Wilk ocenił również grę Jagiellonii Białystok, która podobnie jak Wisła nie radzi sobie w tegorocznych rozgrywkach. „Nasza liga przyzwyczaiła do tego, że każdy mecz jest inny i ma swoją historię. Rozmawiałem z Sergiejem Pareiko o dzisiejszym spotkaniu i powiedział, że nie miał żadnego groźnego strzału, więc wydaję się, że w ofensywie drużyna Jagielloni nie miała wiele do powiedzenia, ale w defensywie grała skutecznie. Nie stracili bramki na wyjeździe i to jest na pewno dla nich plus. Grając przeciwko takim graczom jak Melikson, Iliev, Garguła, to każda drużyna wybierze raczej defensywny system gry” – zakończył. 

KD 
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony