Strona główna » Aktualności » Wilk: Nie czułem się tam najlepiej

Wilk: Nie czułem się tam najlepiej

Data publikacji: 03-05-2012 20:42



Cezary Wilk, na co dzień środkowy pomocnik, tym razem spotkanie zaczął na prawej obronie. „To było dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Ci, którzy bacznie obserwowali mecz, zauważyli, że nienajlepiej się tam czułem i sprawowałem” – podsumował po meczu w Zabrzu Wilk.

Fot. Daniel Gołda Fot. Daniel Gołda

Mecz w Zabrzu zaczęliście dobrze i nie wyglądało na to, że macie przegrać to spotkanie.
Na początku spotkania gra było pod naszą kontrolą. Stracony gol wybił nas jednak z rytmu. Potem druga połowę zaczęliśmy dobrze, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, mieliśmy rzut karny. Wydawało się, że to mógł być punkt zwrotny tego spotkania. Nam nie udało sie zamienić okazji na bramki, a Górnik wykorzystał swoją okazję po stałym fragmencie gry.

Gole strzelane przez Górnika w obu połowach zupełnie was chyba wyhamowały?
Zawsze, gdy drużyna gra dobrze, nabiera wiatru w żagle, a nagle traci bramkę, jest to ciężki moment. Nie inaczej było dzisiaj. Staraliśmy się do końca odmienić, ale nie udało się to. Górnik grał konsekwentnie z tyłu, my naszych okazji nie wykorzystaliśmy, więc przegrywamy dziś spotkanie.

Górnik mógł ten mecz wygrać nawet wyżej.
Nie pamiętam juz konkretnych sytuacji stworzonych przez Górnika, natomiast pamiętam nasze okazje. Górnik oczywiście wygrał mecz, za co należą mu się brawa, ale wydaje mi się, że nie był drużyną zdecydowanie od nas lepszą.

O porażce zadecydowały problemy kadrowe?
Nie. Po to mamy dwudziestu kilku zawodników w kadrze, żeby w takich momentach na murawę wchodzili kolejni piłkarze i zastępowali tych, którzy nie mogą grać.

Właśnie w związku z brakiem wielu piłkarzy zacząłeś mecz na prawej obronie. Dla ciebie to było nowe doświadczenie?
To było dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Ci, którzy bacznie obserwowali mecz, zauważyli, że nienajlepiej się tam czułem i sprawowałem. Przed meczem ustalaliśmy z trenerem różne warianty. Jeden z nich realizowaliśmy przez pierwsze 30 minut. Potem nastąpiła zamiana i wróciłem na swoją starą pozycję.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony