Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Wilk: Nastroje idą w górę
Wilk: Nastroje idą w górę
Data publikacji: 17-03-2013 21:08Cezary Wilk po meczu z Pogonią Szczecin był zadowolony z wygranej jego drużyny, jednak podkreśla, że jest jeszcze kilka elementów, nad którymi Wiślacy muszą popracować.
Fot. Maks Michalczak
W trakcie spotkania doszło niespotykanej sytuacji, w której Cezary Wilk dostał od sędziego drugą żółtą kartę, a w konsekwencji czerwoną. Jak się później okazało, była to pierwsza kartka pomocnika Białej Gwiazdy i w efekcie zawodnik pozostał na boisku. „Rzeczywiście tak było, do końca tej sytuacji nie widziałem, ponieważ odwróciłem się tyłem. Kartki swoje doskonale umiem liczyć, często je dostaję, także na tym muszę panować. Myślę, że sędzia pomylił mnie z Radkiem Sobolewskim, który miał już jedną kartkę, i stąd ta reakcja” – stwierdził Wilk.
Wygrana nad Pogonią była trzecią z rzędu wygraną drużyny z Krakowa. Na pytanie czy morale zawodników idzie dzięki temu w górę, Wilk odpowiedział: „Nastroje rzeczywiście idą coraz mocniej w górę, ale mimo wszystko zdajemy sobie sprawę, że te mecze nie do końca wyglądają tak, jak wyglądać powinny. Fragmenty są obiecujące i pozytywne, ale są też momenty kiepskie, chociażby początek, a w sumie duża część drugiej połowy. Pozytywem jest to, że nie tracimy bramek, ale nad pewnymi elementami musimy jeszcze popracować. Najważniejszy jest kolejny mecz, który będzie za dwa tygodnie. Teraz wciągu tej przerwy musimy odpowiednio odpocząć, jak i przepracować ten czas, i być gotowym na kolejne spotkanie”.
Wisła w drugiej połowie zagrała bardziej defensywnie. Po meczu zawodnik Białej Gwiazdy powiedział, że taka była taktyka. „Ten zamiar był celowy, taki mieliśmy plan i później chcieliśmy skontrować zespół Pogoni. Oczywiście miało to nastąpić wcześniej, nie dopiero w 80. minucie. Jakby nie było, plan się powiódł i się cieszymy ze zwycięstwa. Zdajemy sobie sprawę, że jeżeli chodzi o efektowność tej gry, to pozostawia jeszcze wiele do życzenia” – przyznał Cezary Wilk.
Drużyna z Krakowa wydaje się być zdecydowanie lepiej przygotowana pod względem fizycznym niż miało to miejsce w rundzie jesiennej. „Te mecze co trzy dni nam rzeczywiście leżą, fajnie gramy, złapaliśmy odpowiedni rytm. Dobrze nam się biega, że tak powiem wprost. Natomiast jeden z dziennikarzy zarzucił nam nienajlepsze przygotowanie fizyczne, ale myślę, że tymi meczami odpowiedzieliśmy najlepiej, jak mogliśmy” – zakończył zawodnik Wisły Kraków.
KD
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















