Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wilk: Każda wygrana daje dodatkową moc
Data publikacji: 25-09-2012 19:06„Każde zwycięstwo buduje morale w zespole, nawet zwycięstwo 1:0 z nerwową końcówką. Każda wygrana daje nam dodatkową moc. Przed nami trudne mecze wyjazdowe, więc tej mocy potrzebujemy” – powiedział po wygranym meczu z Wartą Poznań Cezary Wilk.
Zdaniem pomocnika Białej Gwiazdy Wisła z pewnością nie osiągnęła awansu do ćwierćfinału Pucharu Polski w bardzo dobrym stylu, ale co najważniejsze, osiągnęła swój cel. „Na pewno nie jestem usatysfakcjonowany z naszej gry. Ten aspekt pozostawia jeszcze wiele do życzenia. W meczach pucharowych, w których jest jeden mecz, najważniejszy jednak jest awans, a ten cel udało sie zrealizować. Wygraliśmy, więc w kolejnej rundzie zagramy mecz na swoim stadionie, kibice będą mogli nas zobaczyć w akcji. Taki był nasz cel, to udało sie zrealizować” – podkreślił po spotkaniu kapitan drużyny.
Wiśle z pewnością w Poznaniu zabrakło spokoju po strzeleniu pierwszej bramki. Co miało na to wpływ? „Troszeczkę było dziś niepotrzebnych nerwów, bo sytuacji było sporo i wystarczyło je lepiej wykończyć. Mieliśmy nawet drugi rzut karny, więc szkoda, że nie udało się wykorzystać którejś z tych sytuacji, bo na pewno byłoby spokojniej. Gdybyśmy wykorzystali jedną z sytuacji, które stworzyliśmy sobie przy prowadzeniu 1:0, na pewno byłoby w naszej grze więcej tego spokoju, o który wszyscy tak się dopominają” – przekonywał Wilk. Jedną z tych okazji zmarnował właśnie pomocnik Wisły do spółki z Tsvetanem Genkowem. Co stało się w tamtym momencie? „Rozmawialiśmy już o tej sytuacji w szatni i ciężko powiedzieć, który z nas zawinił. Obaj znaleźliśmy się na ziemi, a piłka przeszła pół metra obok nas. Do tej pory nie wiem, co się stało, muszę zobaczyć powtórki” – przyznał Wilk.
Zapytaliśmy też Czarka o ocenę sytuacji, w których piłkarze Warty domagali się podyktowania rzutu karnego dla nich. „Z mojego punktu widzenia raczej nie było jedenastek dla Warty. Oczywiście nie jestem tu obiektywny, bo piłkarze Warty pewnie powiedzieliby, że jedenastki dla nas się nie należały, więc trzeba zapytać tych, którzy widzieli powtórki. Dla mnie, z perspektywy boiska, wyglądało to tak, że żadnej jedenastki nie było, ale jeszcze raz powtórzę, że nie jestem w tej kwestii obiektywny” – odpowiedział Wilk.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















