Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Wilk: Dogonić drużyny z czołówki tabeli
Data publikacji: 06-10-2012 00:40Piłkarze Tomasza Kulawika zaskoczyli wszystkich postawą w spotkaniu przeciwko warszawskiej Legii, walcząc do końca na terenie przeciwnika. Plany pokrzyżowała Wiślakom czerwona kartka, którą w 74. minucie obejrzał Cezary Wilk za zagranie piłki ręką.
Wielu spośród kibiców, zasiadających na trybunach Pepsi Areny zastanawiało się, za co arbiter spotkania odesłał pomocnika Białej Gwiazdy do szatni, karząc go czerwonym kartonikiem. Co o całej sytuacji powiedział sam poszkodowany? „Kartkę otrzymałem za dotknięcie piłki ręką. Wydaję mi się, że sędzia mógł iść z duchem gry. Stałem pół metra od zawodnika, który uderzał futbolówkę, rękę miałem dosyć naturalnie, także arbiter mógł odgwizdać rzut wolny i pozwolić dalej grać. Myślę, że tak powinien zachować się w takim pojedynku, ale podjął inną decyzję” – tłumaczył.
Pomocnik Wisły wyraził zadowolenie z postawy zespołu spod Wawelu, gdyż ponownie zaczęli tworzyć zespół, którego gra mogła się podobać. „Myślę, że przede wszystkim gra w naszym wykonaniu była fajna, gdyż po tylu spotkaniach w końcu wyglądało to tak, jak powinno. Cała pierwsza połowa wyglądała nieźle w naszym wykonaniu, później Legia przeprowadziła dwa ataki zakończone bramkami, które utrudniły nam zadanie. Druga odsłona przebiegała bardziej statycznie i wreszcie otrzymałem nieszczęsną czerwoną kartkę. Przyznam, że w dziesięciu nasza gra nie wyglądała najgorzej, mieliśmy jedną sytuację, także głowa do góry i wierzę, że będzie znaczniej lepiej” – powiedział. „Tu nie o chodzi o siłę, tak jak mówię, pierwsza połowa przebiegała pod nasze dyktando, to my prowadziliśmy grę. Szkoda tych dwóch goli, które padły dla Legii, bo mecz mógł potoczyć się zupełnie inaczej” – zaznaczył.
Podopieczny Tomasza Kulawika zapewnił, że piłkarze ze stolicy Małopolski w kolejnych meczach będą walczyć o trzy punkty, chcąc tym samym dogonić drużyny z czołówki tabeli. „Nam najbardziej zależało na wyniku i chociaż tabela tego nie pokazywała, to chcieliśmy odnieść zwycięstwo. Toczyliśmy walkę o pełną pulę i myślę, że to było widać od samego początku. Tym razem nie udało się osiągnąć celu, ale tak jak mówię, w pełni świadomy swoich słów, jestem przekonany, że po tym meczu spokojnie możemy grać o czołowe miejsce w tabeli” – kontynuował. „W sporcie nie można się łamać porażkami, trzeba podnieść głowę do góry i przyjąć słowa krytyki od kibiców, trenerów i ludzi dookoła, ale w następnym meczu należy zrobić co się da, aby sytuacja się nie powtórzyła, żebyśmy nie musieli ponownie przepraszać fanów, tylko podnieść głowę wysoko i cieszyć się ze zwycięstwa” – zakończył Cezary Wilk.
AM& K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















