Strona główna » Aktualności » „Wiemy, jak grać z Lechem na ich stadionie”

„Wiemy, jak grać z Lechem na ich stadionie”

Data publikacji: 13-03-2012 10:51



Przed piłkarzami Wisły pierwszy mecz w ¼ finału Pucharu Polski. Biała Gwiazda zagra w Poznaniu z Lechem. „Mam nadzieję, że to my będziemy mieli lepszy początek tego dwumeczu” – zapowiada przed wtorkowym pojedynkiem Michał Czekaj.

Fot. Kazek K Fot. Kazek K

Spotkanie w Poznaniu będzie drugim z trzech meczów, jakie w krótkim odstępie czasu rozegrają między sobą zespoły Wisły i Lecha. W Krakowie drużyna z Poznania po raz pierwszy prowadzona była przez trenera Mariusza Rumaka, więc to, jak zagra Lech przed ligową potyczką mogą być dla Wiślaków niewiadomą. Czy teraz zawodnicy wiedzą już więcej o Lechu Rumaka? „Dla nas nie było zaskoczeniem to, jak Lech zagrał w piątek. Mają dobrych zawodników, dobrą drużynę i o tym wiedzieliśmy przed meczem” – przekonuje Dragan Paljić.

Piłkarze zgodnie zapewniają, że w Poznaniu chcą osiągnąć korzystny rezultat przed rewanżem przy Reymonta 22. Zawodnicy przekonują, że ważne będzie, aby przy Bułgarskiej nie stracić bramki. „Podstawą jest to, żeby nic nie stracić. Jeśli się zagra mecz na zero z tyłu, to na pewno się go nie przegra. Będziemy się starali oczywiście też strzelić gola” – mówi Michał Czekaj. „Ważne będzie jak zawsze nie stracić gola, ale w związku z tym, że gramy na wyjeździe, także to, żeby zdobyć bramkę” – zaznacza z kolei Paljić, który dodaje: „W rundzie jesiennej wygraliśmy w Poznaniu po bardzo dobrym meczu z naszej strony, więc wiemy, jak grać z Lechem na ich stadionie.”

A czy jest możliwe, że Wisła w Poznaniu osiągnie tak korzystny rezultat, że przed rewanżem sprawa awansu będzie już praktycznie rozstrzygnięta? „Wszystko jest możliwe, to futbol. Wiemy jednak, że osiągnięcie wyniku, który już po pierwszym spotkaniu zapewni nam awans, będzie trudne. My przede wszystkim musimy zadbać o to, żeby być skoncentrowanym od pierwszego gwiazdka sędziego” – odpowiada zawodnik Białej Gwiazdy.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony