Strona główna » Aktualności » Wielki Czwartek - Wielki trening!

Wielki Czwartek - Wielki trening!

Data publikacji: 13-04-2017 13:40



Nie ma mowy o przedświątecznym rozprężeniu. Dziś wszyscy piłkarze oficjalnie rozpoczęli operację pod tytułem „Lany poniedziałek”. Sztab trenerski podzielił zawodników na dwie grupy. Wszystko po to, żeby wygrać poniedziałkowe starcie z Zagłębiem Lubin.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

Zobacz galerię z tego treningu

Przygotowania do meczu wystartowały dopiero dzisiaj. Poprzednie dni raczej były poświęcone regeneracji i wprowadzeniu na pełne obroty tych graczy, którzy ostatnio mieli problemy z kontuzjami lub po prostu występowali nieco rzadziej. Od czwartku wszystko zostaje już jednak podporządkowane rywalizacji z Miedziowymi. „To prawda, we wcześniejszych dniach pracowaliśmy nad trochę innymi aspektami. Dziś wszyscy rozpoczęli trening razem, ale potem musieliśmy podejść do tego bardziej indywidualnie. Część zawodników grała przecież sparing we wtorek, więc siłą rzeczy musieli dzisiaj wykonać inną pracę. Natomiast druga grupa - która miała w nogach trochę mniej minut - lub w ogóle nie wybiegła na murawę z Puszczą, odbyła normalne zajęcia” - opowiada Goncalo Feio, asystent szkoleniowca Białej Gwiazdy.

Mecz twoim przyjacielem

Drużynę rozdzielił wtorkowy sparing z Puszczą Niepołomice. To właśnie przez niego niektórzy mogli liczyć na nieco lżejsze zajęcia, które bardziej opierały się na ćwiczeniach stabilizujących, bieganiu, a mniej na grach zadaniowych. Sztab trenerski przekonuje jednak, że potyczka towarzyska była bardzo potrzebna. „Nie ma treningu, który mógłby zastąpić mecz. Nawet najlepsze lekcje na świecie nie zrekompensują tego, czego można nauczyć się podczas spotkania. Poza tym musimy dbać o tych, którzy po prostu zbierają trochę mniej minut. Mamy wielu piłkarzy, którzy są zagrożeni kartkami, Petar Brlek w ogóle wypadł ze składu z tego powodu, mogą przydarzyć się też kontuzje, więc musimy mieć wszystkich w pełnym gazie”.

A propos kontuzji! Maciej Sadlok ćwiczył dzisiaj indywidualnie. Czy to oznacza, że występ lewego defensora stoi pod znakiem zapytania? „Maciek trenował. Zrobił to, co potrzebował i mógł troszkę wcześniej skończyć. Każdego traktujemy indywidualnie. Zdajemy sobie sprawę, że każdy ma inny charakter, jest na innym etapie kariery, więc musimy podejść do każdego z osobna” - opowiada Feio.

Pracują też w Święta!

Wielu młodych ludzi marzy o byciu profesjonalnym sportowcem. Niewiele osób ma świadomość, że ten zawód ma też pewne wady. Weźmy na przykład okres świąteczny. O ile praca w Wielki Czwartek nie jest niczym nadzwyczajnym, o tyle już praca w niedzielę wielkanocną należy jednak do rzadkości. „Staraliśmy się jak najbardziej uszanować tradycję. Wiemy, że w niedzielę każdy chce zjeść w spokoju śniadanie z rodziną, więc rozpisaliśmy zajęcia na 17.00. Niestety realia są takie, że gramy w poniedziałek i musimy się do tego dostosować”.

I nie ma mowy o żadnej chwili relaksu! „Przyjdzie czas na poluzowanie śruby. Na razie wszyscy jesteśmy głodni sukcesów, wystąpimy przed własną publicznością i nikt nie może sobie pozwolić na rozprężenie” - zaznacza na koniec jeden z wiślackich opiekunów.

Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony