Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
[wideo] Zwycięstwo przyjaźni
[wideo] Zwycięstwo przyjaźni
Data publikacji: 15-11-2008 20:56Po trzynastu latach Wisła zagrała ponownie z Lechią w meczu ligowym. Tym razem w meczu przyjaźni lepsza o trzy bramki okazała się Biała Gwiazda.
Od początku spotkania stroną przeważającą była Wisła, ale mimo kilku świetnych okazji nie potrafiła pokonać bramkarza Lechii, Mateusza Bąka. Bąk natomiast był kolejnym golkiperem, który rozgrywał przeciwko drużynie Białej Gwiazdy bardzo dobre spotkanie.
Pierwszą stuprocentową sytuację Wiślacy stworzyli w 12. minucie spotkania. Rafał Boguski zagrał do Pawła Brożka, który podciął piłkę nad wybiegającym z bramki Bąkiem, ale tą z linii bramkowej wybił Arkadiusz Mysona. Siedem minut później Patryk Małecki strzelił nad poprzeczką. W 27. minucie Małecki znowu stanął przed szansą na otwarcie wyniku meczu, ale i tym razem górą był Bąk. Pięć minut później – to samo.
Pierwszą stuprocentową sytuację Wiślacy stworzyli w 12. minucie spotkania. Rafał Boguski zagrał do Pawła Brożka, który podciął piłkę nad wybiegającym z bramki Bąkiem, ale tą z linii bramkowej wybił Arkadiusz Mysona. Siedem minut później Patryk Małecki strzelił nad poprzeczką. W 27. minucie Małecki znowu stanął przed szansą na otwarcie wyniku meczu, ale i tym razem górą był Bąk. Pięć minut później – to samo.
Po okresie dominacji Wisły to Lechia przejęła inicjatywę. W 36. minucie mogło i powinno być 1:0 dla gości. Paweł Buzała zagrał do Piotra Wiśniewskiego, który wyszedł sam na sam z Mariuszem Pawełkiem. „Mario” obronił strzał Wiśniewskiego, piłka odbiła się od piłkarza Lechii i potoczyła się tuż obok słupka bramki Białej Gwiazdy. W końcówce pierwszej połowy gospodarze znowu przycisnęli, ale do przerwy wynik na tablicy świetlnej pokazywał ciągle 0:0.
W drugiej części meczu gra nieco się wyrównała. Trener Maciej Skorża wystawił do gry Tomasa Jirsaka, który zmienił Cantoro oraz Piotra Brożka za Marka Zieńczuka, który w pierwszych 45 minutach również miał okazję do strzelenia bramki. Biała Gwiazda jednak ciągle nie mogła wstrzelić się w bramkę Mateusza Bąka. W końcu sam Bąk spowodował, że podopieczni Macieja Skorży wyszli na prowadzenie. W 69. minucie bramkarz Lechii sfaulował w polu karnym Pawła Brożka. Sędzia pokazał na 11. metr, a karnego pewnie wykorzystał Patryk Małecki. Trzy minuty później było już 2:0. Wojciech Łobodziński, który zmienił Boguskiego, dostał prostopadłe podanie od Radosława Sobolewskiego. Wyszedł sam na sam z Bąkiem, ale zamiast strzelać, podał do ustawionego przed bramką Pawła Brożka, który strzałem piętą z kilku metrów wpakował piłkę do siatki.
W drugiej części meczu gra nieco się wyrównała. Trener Maciej Skorża wystawił do gry Tomasa Jirsaka, który zmienił Cantoro oraz Piotra Brożka za Marka Zieńczuka, który w pierwszych 45 minutach również miał okazję do strzelenia bramki. Biała Gwiazda jednak ciągle nie mogła wstrzelić się w bramkę Mateusza Bąka. W końcu sam Bąk spowodował, że podopieczni Macieja Skorży wyszli na prowadzenie. W 69. minucie bramkarz Lechii sfaulował w polu karnym Pawła Brożka. Sędzia pokazał na 11. metr, a karnego pewnie wykorzystał Patryk Małecki. Trzy minuty później było już 2:0. Wojciech Łobodziński, który zmienił Boguskiego, dostał prostopadłe podanie od Radosława Sobolewskiego. Wyszedł sam na sam z Bąkiem, ale zamiast strzelać, podał do ustawionego przed bramką Pawła Brożka, który strzałem piętą z kilku metrów wpakował piłkę do siatki.
Minęło kolejne 6 minut i... było już 3:0. W polu karnym Lechii Karol Piątek nieprzepisowo powstrzymał Piotra Brożka. Arbiter główny drugi raz w tym meczu podyktował karnego dla gospodarzy. Tym razem do piłki podszedł Paweł Brożek, który lekkim strzałem pokonał Bąka.
Wisła prowadziła już 3:0, ale to spotkanie mogła wygrać dużo wyżej. Kilka razy bramkarz Lechii ratował swój zespół po strzałach Juniora Diaza, Łobodzińskiego i Jirsaka. Szansę na hattricka miał Paweł Brożek, ale w sytuacji sam na sam podał wprost w ręce Mateusza Bąka.
Wisła prowadziła już 3:0, ale to spotkanie mogła wygrać dużo wyżej. Kilka razy bramkarz Lechii ratował swój zespół po strzałach Juniora Diaza, Łobodzińskiego i Jirsaka. Szansę na hattricka miał Paweł Brożek, ale w sytuacji sam na sam podał wprost w ręce Mateusza Bąka.
Dosyć długo spotkanie pomiędzy Wisłą a Lechią przypominało mecz przyjaźni, ale w drugiej połowie Biała Gwiazda w ciągu 9 minut rozłożyła przeciwnika na łopatki. Wiślacy przynajmniej do jutra są na fotelu lidera w tabeli Ekstraklasy.
Wisła Kraków – Lechia Gdańsk 3:0 (0:0)
1:0 Małecki 69’ (k.)
2:0 Paweł Brożek 72’
3:0 Paweł Brożek 78’ (k.)
Wisła Kraków: Pawełek – Baszczyński, Głowacki, Cleber, Diaz – Małecki, Sobolewski, Cantoro (46’ Jirsak), Zieńczuk (46’ Piotr Brożek) – Paweł Brożek, Boguski (64’ Łobodziński)
Lechia Gdańsk: Bąk – Starosta, Manuszewski, Wołąkiewicz, Mysona – Kaczmarek (23’ Wiśniewski), Piątek, Trałka (81’ Miklosik), Rogalski – Kowalczyk, Buzała (78’ Cetnarowicz)
Żółte kartki: Zieńczuk, Marcelo (Wisła) – Buzała, Kowalczyk, Bąk, Cetnarowicz (Lechia)
Sędziował: Mirosław Górecki
Widzów: 14 500
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Wisła Kraków – Lechia Gdańsk 3:0 (0:0)
1:0 Małecki 69’ (k.)
2:0 Paweł Brożek 72’
3:0 Paweł Brożek 78’ (k.)
Wisła Kraków: Pawełek – Baszczyński, Głowacki, Cleber, Diaz – Małecki, Sobolewski, Cantoro (46’ Jirsak), Zieńczuk (46’ Piotr Brożek) – Paweł Brożek, Boguski (64’ Łobodziński)
Lechia Gdańsk: Bąk – Starosta, Manuszewski, Wołąkiewicz, Mysona – Kaczmarek (23’ Wiśniewski), Piątek, Trałka (81’ Miklosik), Rogalski – Kowalczyk, Buzała (78’ Cetnarowicz)
Żółte kartki: Zieńczuk, Marcelo (Wisła) – Buzała, Kowalczyk, Bąk, Cetnarowicz (Lechia)
Sędziował: Mirosław Górecki
Widzów: 14 500
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















