Strona główna » Aktualności » [wideo] Zieńczuk: Liczy się zwycięstwo Wisły

[wideo] Zieńczuk: Liczy się zwycięstwo Wisły

Data publikacji: 14-11-2008 17:05



"Mam duży sentyment do klubu z Gdańska, ale obojętnie w jakim wymiarze czasu będę grał, to nie będę go brał pod uwagę. Liczy się tylko zwycięstwo Wisły i gra o mistrzostwo Polski" - zapowiada przed sobotnim meczem Marek Zieńczuk.

"Ze względu na punkty, jakie można zdobyć, to jest to normalny mecz. Mam duży sentyment do klubu z Gdańska, ale obojętnie w jakim wymiarze czasu będę grał, to nie będę go brał pod uwagę. Liczy się tylko zwycięstwo Wisły i gra o mistrzostwo Polski. Nie możemy pozwolić sobie na stratę kolejnych punktów" – mówił na konferencji prasowej pomocnik Białej Gwiazdy.

Marek Zieńczuk przed meczem z Lechią Gdańsk

Ostatni mecz ligowy Zieńczuk rozpoczął na ławce rezerwowych. "Na pewno chciałbym wyjść w podstawowym składzie, ale nie wiadomo, kogo wystawi trener. Mogę zagwarantować jedno - obojętnie, ile minut zagram w tym spotkaniu, dam z siebie wszystko i zrobię wszystko, żeby to Wisła wygrała" – powiedział. "Nie jest to komfortowe, tym bardziej, że przez całą moją karierę pierwszoligową nie za wiele razy zdarzyło mi się siedzieć na ławce rezerwowych. Traktuję to jako nowe doświadczenie, ale mam nadzieję, że to tylko epizod" – dodał.

Pytany o ocenę Lechii, Marek Zieńczuk odpowiedział: "Jest to zespół, który bardzo dobrze gra u siebie. Ma fanów, którzy gorąco dopingują w Gdańsku. Te mecze o wiele lepiej wychodzą im w Gdańsku niż na wyjazdach. Z tymi zespołami z czołówki raczej nie przegrywamy i mam nadzieję, że ta passa zostanie podtrzymana".

"Zieniu" zdradził, że na to spotkanie przyjeżdżają jego koledzy z Gdańska. "Na pewno nie zasiądą na loży honorowej, tylko na trybunie D. To wierni sympatycy Lechii. Bardzo długo czekali na ten mecz i cieszę się, że będę się mógł z nimi spotkać" – powiedział. Dodał również, że jego rodzina z Gdańska, mimo że jest za Lechią, to teraz sercem będzie za Białą Gwiazdą.

Wiślak wiele razy w wywiadach mówił, że chciałby wrócić do Lechii. "Ale tylko w przypadku, kiedy mógłbym pomóc drużynie i godnie ją reprezentować. Na pewno nie wrócę do Gdańska, żeby odcinać kupony i zadowalać się jakimś tam kontraktem. Może w przyszłości zbuduje się drużyna, która tak jak Wisła, będzie walczyć o mistrzostwo Polski. Lechia w swojej historii nie ma takiego tytułu i fajnie byłoby się do tego przyczynić" – zaznaczył.

Jeśli wszystko pójdzie po myśli Wisły, to po 14. kolejce może wskoczyć na fotel lidera. Musi tylko wygrać w sobotę swój mecz, a Polonia nie może wygrać w Poznaniu z Lechem. "Myślimy o tym, że możemy wskoczyć na fotel lidera. Zawsze o wiele lepiej kończyć jesień na 1. miejscu, to jakaś przewaga psychologiczna. Zrobimy wszystko, żeby tak się stało. Kiedy myśli się o mistrzostwie Polski, trzeba zdobywać punkty z tymi słabszymi zespołami, a wiadomo, że w tej rundzie tych punktów z takimi drużynami straciliśmy zbyt dużo" – powiedział Marek Zieńczuk.

Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony