Strona główna » Aktualności » [wideo] Zagrali do końca

[wideo] Zagrali do końca

Data publikacji: 12-11-2008 21:36



Po bezbramkowym remisie z ŁKS-em długo wydawało się, że takim samym wynikiem zakończy się spotkanie w Wodzisławiu. Wiślacy marnowali niesamowite sytuacje, ale tym razem skuteczni okazali się w doliczonym czasie gry, kiedy Paweł Brożek i Małecki pokonali Stachowiaka.

Tradycyjnie już mecz w Wodzisławiu nie był dla Białej Gwiazdy łatwy. Spotkanie przebiegało niemal w taki sam sposób, jak potyczka Wisły z ŁKS-em kilka dni wcześniej. Wiślacy przeważali, stwarzali sytuacje, ale bramki w pierwszej połowie nie udało im się zdobyć.

Pierwszą groźną akcję przeprowadzili w 4. minucie meczu gospodarze. Daniel Rygel z ok. 16 metrów uderzył obok prawego słupka bramki strzeżonej przez Mariusza Pawełka. Potem przez prawie 40 minut ton grze nadawała Wisła. W 17. minucie obrońca Odry wybił piłkę sprzed pustej bramki po strzale Pawła Brożka. Dwie minuty później Junior Diaz trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Wcześniej jednak po zderzeniu Piotra Brożka i Roberta Kłosa ten drugi został zniesiony z boiska z rozbitą głową. Po piłkarza Odry przyjechał ambulans.

W kolejnej akcji Diaz, który grał jako środkowy pomocnik, wyszedł sam na sam z Adamem Stachowiakiem, ale źle przyjął futbolówkę i bramkarz Odry zdążył uprzedzić Kostarykańczyka. W 26. minucie pierwszej połowy Radosław Sobolewski prostopadle zagrał między obrońców do Rafała Boguskiego. Ten jednak uderzył za słabo, aby zaskoczyć Stachowiaka.

W końcówce pierwszej części meczu do głosu doszli gospodarze. Najpierw podanie z głębi pola otrzymał Rygel, który jednak nie wykorzystał dobrej okazji i strzelił obok bramki. Chwilę później po rzucie rożnym głową strzelał Arkadiusz Aleksander, ale piłka wylądowała w rękach Mariusza Pawełka.

W drugiej części festiwal strzeleckiej niemocy Wisły. Pięć minut po wznowieniu gry Paweł Brożek nie trafił do pustej bramki z kilku metrów. W 52. minucie piłka co prawda wylądowała w siatce Odry po strzale Brożka, ale ten był na spalonym. W 64. minucie napastnik Wisły spod linii końcowej wycofał piłkę do Tomasa Jirsaka, który zastąpił w drugiej połowie Baszczyńskiego, ale czeski pomocnik... również nie trafił do bramki.

Od 71. minuty wodzisławianie grali w dziesiątkę po tym, jak drugą żółtą kartkę obejrzał Arkadiusz Aleksander. Mimo osłabienia, podopieczni trenera Wieczorka mogli sprawić niespodziankę. W 83. minucie akcję na długim słupku zamknął Maciej Małkowski, który strzelił minimalnie niecelnie.

Biała Gwiazda do końca walczyła o zwycięską bramkę i udało się to – w doliczonym czasie gry! Podanie Marka Zieńczuka z lewej strony pola karnego na gola zamienił Paweł Brożek. Wynik ustalił w ostatniej sekundzie meczu Patryk Małecki, który wykorzystał sytuację sam na sam.

Odra Wodzisław – Wisła Kraków 0:2
(0:0)
0:1 Paweł Brożek 90+2'
0:2 Małecki 90+4'

Odra Wodzisław: Stachowiak – Kłos (18’ Dudek), Kowalczyk, Dymkowski, Szary – Malinowski, Rygel, Aleksander, Kuranty (61’ Gierczak), Małkowski – Korzym (82’ Seweryn)

Wisła Kraków:
Pawełek – Baszczyński (46’ Jirsak), Marcelo, Cleber, Singlar – Małecki, Sobolewski, Diaz, Piotr Brożek (73’ Zieńczuk) – Boguski (57’ Łobodziński), Paweł Brożek

Żółte kartki: Aleksander, Kowalczyk, Korzym – Baszczyński, Sobolewski, Małecki
Czerwone: Aleksander (za drugą żółtą)
Sędziował: Piotr Wasielewski
Widzów: 3900

Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony