Strona główna » Aktualności » [wideo] Wreszcie wygrana

[wideo] Wreszcie wygrana

Data publikacji: 20-09-2008 20:26



W meczu kończącym 6. kolejkę Ekstraklasy Wisła pokonała na wyjeździe Jagiellonię 2:0. Zwycięstwo Wiśle dały bramki Mauro Cantoro i Rafała Boguskiego.

Po porażce Wisły w poprzedniej kolejce wszyscy zastanawiali się, czy to wypadek przy pracy, czy kryzys. Po dobrym meczu w Londynie przyszedł czas na sprawdzian ligowy, który piłkarze Macieja Skorży zdali. Natomiast gospodarze, którzy w pięciu meczach zdobyli zaledwie 4 punkty, chcieli w końcu pokazać, że stać ich na zwycięstwo. W pierwszej części meczu toczyli wyrównaną walkę z Białą Gwiazdą, a na pochwałę zasługuje postawa Dariusza Jareckiego, który był wyróżniającą się postacią w swoim zespole.

Wiślacy atakowali bramkę Piotra Lecha już od pierwszych minut. Po błędzie jednego z obrońcy Jagiellonii piłkę przejął Paweł Brożek, który wbiegł w pole karne i silnym strzałem chciał umieścić ją w bramce. Tym razem górą był jednak Piotr Lech, który popisał się ładną interwencją. Piłkarze mistrza Polski jeszcze kilka razy próbowali zagrozić bramce rywali. Przyniosło to skutek w 25. minucie spotkania, kiedy po podaniu na 16. metr od Wojciecha Łobodzińskiego fantastycznym strzałem z woleja Lecha zaskoczył Mauro Cantoro.

Dziesięć minut później napastnik „Jagi”, Tomas Pesir, został ukarany drugą żółtą kartką i musiał opuścić boisko. Jednak w końcówce pierwszej części meczu nie było widać, że gospodarze grają w osłabieniu. Cały czas starali się przeprowadzać akcje, które mogły zakończyć się celnym strzałem.

W drugiej części gry to Wisła dominowała już na boisku, ale swoją przewagę zaznaczyła dopiero w 83. minucie spotkania, kiedy po podaniu od Pawła Brożka na listę strzelców wpisał się Rafał Boguski.

Mimo swojej przewagi, Biała Gwiazda popełniała błędy, które mogły kosztować ją utratę gola. W 68. minucie Głowacki w ostatniej chwili uprzedził Łukasza Tumicza, a w doliczonym czasie gry strzał Jareckiego zablokował Cleber.

Mimo zapowiedzi, trener Skorża nie wystawił do gry Marcelo. Brazylijczyk musi więc poczekać na debiut w oficjalnym meczu Białej Gwiazdy przynajmniej do środy i do meczu Pucharu Polski z Lechią II Gdańsk.

Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 0:2 (0:1)

0:1 Cantoro 25’
0:2 Boguski 83’

Jagiellonia Białystok: Lech - Lewczuk, Thiago, Stano, Król - Szczot (69' Dzienis), Hermes (82' Arifović), Matuszek, Jarecki - Pesir, Tumicz (75' Renusz) 

Wisła Kraków: Pawełek - Baszczyński, Głowacki, Cleber, Diaz - Łobodziński (64' Zieńczuk), Cantoro, Sobolewski, Niedzielan (45' Boguski) - Jirsak (79' Małecki), Paweł Brożek

Sędziował: Piotr Wasielewski
Żółte kartki: Pesir, Tumicz, Król (Jagiellonia); Niedzielan, Łobodziński, Cleber (Wisła)
Czerwone kartki: Pesir (za dwie żółte)

Fot. Marcin Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA




do góry strony