Strona główna » Aktualności » [wideo] Skorża: W czwartek mecz o życie

[wideo] Skorża: W czwartek mecz o życie

Data publikacji: 27-09-2008 21:33



"Z wielu powodów zależało nam na dobrym występie. Chcieliśmy zaprezentować się jak najlepiej - w kontekście naszej ligi, rehabilitacji w oczach naszych kibiców, pucharów. No i z powodu pozasportowego - to prezent dla prezesa Cupiała z okazji imienin" - powiedział po meczu z Arką trener Wisły.

„W 18. minucie prowadziliśmy już 2:0. To były kluczowe momenty. Najpierw bramkę zdobył Arek Głowacki, później ładnym strzałem z woleja popisał się Paweł Brożek. To pozwoliło nam grać spokojniej. Piłkarze z Arki musieli więcej biegać i ryzykować. W drugiej połowie wszedł Boguski i Zieńczuk. Siedem minut po ich wejściu zdobyliśmy trzecią bramkę” – podsumował spotkanie szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Trener Skorża po meczu z Arką

Trener Skorża podkreślał również, że cieszy go występ Diaza, który swoją dobrą grę przypieczętował bramką „Junior jest ofensywnym zawodnikiem. Dla niego nie gra roli czy występuje w pomocy, czy w obronie. Dla mnie jest to dobre i pozytywne, że jest tak wszechstronnym zawodnikiem” – pochwalił piłkarza.

„Muszę podkreślić, że cieszy mnie udany debiut Marcelo. Bardzo mocno zgłosił akces do gry w pierwszej jedenastce. Na pewno teraz mocniej będę brał jego kandydaturę w kontekście czwartkowego meczu. Wcześniej liczyłem na dwójkę Głowacki-Cleber. Teraz mam kilka dni na podjecie decyzji. Marcelo gra bardzo dobrze głową, co jest wielkim atutem w grze przeciwko wyspiarzom” – przyznał Skorża.

Pod koniec spotkania na murawie pojawił się Rafał Boguski, którego występ do samego końca stał pod znakiem zapytania. „Rafał nie czuje się najlepiej fizycznie. Dlatego dzisiaj uznałem, że wejdzie w końcówce na podmęczonego przeciwnika. Uważam, że to była dobra zagrywka” – wyjaśnił trener.

„Na pewno cieszy to, że wygraliśmy dzisiaj wysoko. Zdajemy sobie sprawę z tego, że w czwartek będzie mecz o życie - to będzie najważniejszy mecz tego sezonu” - powiedział szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

M. Małek
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony