Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
[wideo] Skorża: Scenariusz jak z horroru
[wideo] Skorża: Scenariusz jak z horroru
Data publikacji: 14-09-2008 20:38"W sporcie porażki się zdarzają. Ta porażka musi nas czegoś nauczyć" - powiedział na konferencji prasowej po meczu Wisły z Lechem trener Maciej Skorża.
„Trochę to wszystko w dzisiejszym meczu wyglądało jak scenariusz z horroru dla nas. Po siedmiu minutach u siebie przegrywać z Lechem tak ważny mecz... Trudno coś takiego przewidzieć. Dodatkowa sprawa, że dostajemy bramki po rzucie z autu, druga po rykoszecie. Zabrakło nam dzisiaj zwyczajnego „farta”, który z reguły tutaj w Krakowie był. Nie potrafiliśmy po stracie dwóch bramek otrząsnąć się z tego i walczyć dalej, walczyć, by zdobyć kontaktową bramkę. Zbyt dużo nerwowości było w naszej grze” – powiedział trener Wisły.
Trener Skorża po meczu z Lechem
„Dzisiaj nie potrafiliśmy złapać naszego rytmu gry, nie potrafiliśmy grać tak ,jak zazwyczaj gramy u siebie. Inna sprawa, że Lech złapał rytm w żagle. Po tych siedmiu minutach ta drużyna była bardzo dobrze ustawiona na grę z kontry, dobrze to robili. Po przerwie, po tych dwóch zmianach staraliśmy się jeszcze odwrócić losy meczu. Bramka Rafała dała nam cień nadziei, ale kolejny błąd obrony, która zagrała słaby mecz spowodował to, że kolejna bramka dla Lecha praktycznie odebrała nam resztki nadziei. W sporcie porażki się zdarzają. Ta porażka musi nas czegoś nauczyć. Musimy wyciągnąć wnioski i to musi być lekcja, którą zapamiętamy na długo i podobny mecz w tym sezonie nam się już nie przytrafi” – dodał Maciej Skorża.
„Dzisiaj zaryzykowałam. Kilku zawodników grało po dłuższej przerwie, ale to był jedyny mecz przed spotkaniem w Londynie. Chciałem zobaczyć, w którym punkcie są zawodnicy. Dlatego oni zagrali od początku. Myślę, że to była wysoka cena jaką zapłaciliśmy, ale przynajmniej pozytywne jest to, że mam obraz, jak zawodnicy wyglądają w perspektywie najbliższego spotkania w Londynie” – stwierdził Skorża.
„Imponowała mi gra środka pomocy Lecha i ogromna dyscyplina taktyczna jak na polskie warunki. Nam zabrakło determinacji w drugiej linii. Byliśmy o pół tempa spóźnieni. Przecierałem oczy ze zdumienia, że byliśmy tak źle ustawieni” – dodał szkoleniowiec.
M. Strączek
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
„Dzisiaj zaryzykowałam. Kilku zawodników grało po dłuższej przerwie, ale to był jedyny mecz przed spotkaniem w Londynie. Chciałem zobaczyć, w którym punkcie są zawodnicy. Dlatego oni zagrali od początku. Myślę, że to była wysoka cena jaką zapłaciliśmy, ale przynajmniej pozytywne jest to, że mam obraz, jak zawodnicy wyglądają w perspektywie najbliższego spotkania w Londynie” – stwierdził Skorża.
„Imponowała mi gra środka pomocy Lecha i ogromna dyscyplina taktyczna jak na polskie warunki. Nam zabrakło determinacji w drugiej linii. Byliśmy o pół tempa spóźnieni. Przecierałem oczy ze zdumienia, że byliśmy tak źle ustawieni” – dodał szkoleniowiec.
M. Strączek
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















