Strona główna » Aktualności » [wideo] Skorża: Jesteśmy w stanie wygrać

[wideo] Skorża: Jesteśmy w stanie wygrać

Data publikacji: 04-12-2008 16:50



"Mam nadzieję, że jesteśmy w stanie zagrać z Odrą o zwycięstwo, zagrać dobry mecz dla naszych kibiców, żeby podziękować im za wspaniały doping przez cały sezon i to nie tylko w meczu z Barceloną, ale również z ŁKS-em" - przed meczem z Odrą Wodzisław mówił trener Wisły, Maciej Skorża.

"Na pewno to dla nas zamknięcie pewnego etapu. Kończy się rok, to moment, kiedy pewne rzeczy trzeba będzie sobie przeanalizować, podsumować. To niezwykle ważne spotkanie dla Wisły, ze względu na to, że nie możemy pozwolić sobie na kolejną stratę punktów, nie możemy pozwolić na to, żeby nasza strata do lidera przed rundą wiosenną była większa niż 3 punkty" – powiedział trener Skorża.

"Mam nadzieję, że jesteśmy w stanie zagrać z Odrą o zwycięstwo, zagrać dobry mecz dla naszych kibiców, żeby podziękować im za wspaniały doping przez cały sezon i to nie tylko w meczu z Barceloną, ale również z ŁKS-em. Mamy dużą motywację i żądzę zwycięstwa" – dodał.

Pytany o atmosferę wokół drużyny i spekulacje prasowe dotyczące jego zwolnienia, trener odpowiedział: "Codziennie czytam, jaki trener tu będzie, że już jestem zwolniony, którzy zawodnicy odejdą, kto zostanie. Jeżeli byśmy chcieli iść tym tokiem rozumowania, to byśmy byli mocno zdezorientowani. Dlatego odcinamy się od tego. Na pewno nie są to komfortowe warunki, ale musimy pokazać charakter, dać z siebie wszystko. Oczekuję od każdego zawodnika w jutrzejszym meczu, że nie będzie zwracał uwagi na żadne spekulacje, doniesienia prasowe. To są rzeczy niepotwierdzone, plotki. Uczulałem drużynę, żeby skupiła się na faktach. A fakty są takie, że nadal w tym składzie tworzymy drużynę o nazwie Wisła Kraków. Co będzie później – to zupełnie inna sprawa".

Trener Maciej Skorża komplementował grę piątkowego rywala Wisły w ostatniej kolejce. "To drużyna, która mocno zmieniła swój sposób gry nawet od niedawnego meczu z nami. Męczyliśmy się, ale mieliśmy bardzo wysoko zawieszoną poprzeczkę. Analiza gry Odry w meczu z Lechem mocno zmieniła moje podejście do tej drużyny" – mówił. "W meczu z Lechem Odra zagrała bardzo agresywnie, wysokim pressingiem. Nie stosowała tego w spotkaniu z nami. Pierwsze 20 minut to zdecydowanie gra pod jej dyktando. Co prawda Lechowi udało się przedrzeć pod pole karne przeciwnika i wywalczyć rzut wolny, co skończyło się wspaniałym strzałem Stilicia, ale organizacja gry mocno mi zaimponowała. Jestem ciekawy, czy Rysiek Wieczorek powtórzy ten wariant gry w Krakowie, bo wtedy mogłoby to być ciekawe widowisko. Jest to dla mnie jakiś znak zapytania. Dla pewności trenowaliśmy dwa warianty – i grę z kontry, i atak pozycyjny" – stwierdził Skorża.

Po spotkaniu z Ruchem Chorzów szkoleniowiec mistrzów Polski przyznał, że brakowało mu w drużynie piłkarza, który poderwałby drużynę do walki. „Jedną rzecz chciałbym wyjaśnić. To nie jest tak, że całą winę za to, że przegraliśmy dwa ostatnie mecze, chcę zrzucić na drużynę. Tak samo odpowiedzialność spada na moje barki, jak i zawodników” – wyjaśnił trener. "Byłem zawiedziony postawą zawodników w trudnych momentach – kiedy tracimy głowę, nikt nie potrafił poderwać drużyny do walki. Ale absolutnie nie zamierzam wybielać swojej osoby" – podkreślał Maciej Skorża.

Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony