Strona główna » Aktualności » [wideo] Skorża: Jesteśmy pełni optymizmu

[wideo] Skorża: Jesteśmy pełni optymizmu

Data publikacji: 12-01-2009 16:17



Trener Maciej Skorża po raz pierwszy w tym roku spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Szkoleniowiec przedstawił plany przygotowań do rundy wiosennej.

"Po pierwszym treningu mamy optymistyczne nastroje, wierzymy, że uda nam się obronić tytuł mistrzowski. Zawodnicy wrócili w dobrych humorach. Przed nami 7 tygodni ciężkiej pracy. Zaczniemy od badań wydolnościowych, które pozwolą nam określić, na jakim etapie są zawodnicy. Pierwszy tydzień spędzamy na miejscu, w Krakowie, głównie w Skotnikach. Zakończymy go sobotnią grą z Kolejarzem Stróże. Chcemy ten mecz rozegrać na płycie głównej, ale jeśli się nie uda, kierownik drużyny będzie szukał innego obiektu" – powiedział trener Maciej Skorża.

Trener Skorża po pierwszym treningu w 2009 roku

"W niedzielę lecimy do Hiszpanii. Rozegramy 4 mecze kontrolne, wracamy na jeden tydzień do Krakowa. Potem wylatujemy z powrotem do Hiszpanii. Czas podczas drugiego zgrupowania poświęcimy głównie na taktykę. Rozegramy tam trzy lub cztery mecze kontrolne. Planujemy wrócić do Krakowa na ok. 7-8 dni przed meczem ligowym. Przed tym zagramy jeszcze z polską drużyną. Będzie to Piast Gliwice. Traktujemy to jako próbę generalną przed meczem w Bytomiu" – dodał.

Niewykluczone, że na obozie przygotowawczym w Hiszpanii pojawią się testowani zawodnicy. Jak powiedział Jacek Bednarz, chodzi o dwóch lub trzech bramkarzy.

Pytany o nowego zawodnika Wisły, Brazylijczyka Beto, trener Skorża odpowiedział: "Widziałem Beto tylko na materiale DVD. To jest zawodnik, który jest nam potrzebny. Jest to bardzo młody, kontaktowy człowiek. Trzeba będzie go wdrożyć do sposobu gry, ale jego atutem są duże umiejętności i młodość i wierzę, że szybko złapie kontakt z zawodnikami”. Dodał również, że cieszy się z faktu podpisania kontraktu Wisły z Łukaszem Gargułą. „Poczekamy na niego do lipca. To zawodnik, który jest nam potrzebny. Myślę, że nie będzie żałował tej decyzji" – stwierdził.

Ania M.
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony