Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
[wideo] Przegrana na Stadionie Śląskim
[wideo] Przegrana na Stadionie Śląskim
Data publikacji: 29-11-2008 20:14W meczu 16. kolejki Ekstraklasy Wisła Kraków uległa na wyjeździe Ruchowi Chorzów 1:0. Dla Białej Gwiazdy to druga porażka z rzędu w lidze.
Po raz drugi w przeciągu miesiąca Wisła Kraków grała z Ruchem Chorzów. O ile w pierwszym meczu, rozegranym w Krakowie na początku listopada, Biała Gwiazda pewnie wygrała 2:0, o tyle spotkanie w Chorzowie było bardziej wyrównane.
W drużynie Macieja Skorży zabrakło trzech podstawowych zawodników. Za kartki nie grali Marcin Baszczyński oraz Radosław Sobolewski, natomiast Arkadiusz Głowacki nie mógł wystąpić z powodu kontuzji. Za Sobolewskiego trener Skorża wstawił więc Juniora Diaza, który razem z Cantoro tworzył środkową parę pomocników.
W drużynie Macieja Skorży zabrakło trzech podstawowych zawodników. Za kartki nie grali Marcin Baszczyński oraz Radosław Sobolewski, natomiast Arkadiusz Głowacki nie mógł wystąpić z powodu kontuzji. Za Sobolewskiego trener Skorża wstawił więc Juniora Diaza, który razem z Cantoro tworzył środkową parę pomocników.
Pierwsza część meczu pomiędzy Ruchem a Wisłą nie przyniosła prawie żadnych emocji. Żadna z drużyn nie stworzyła sobie stuprocentowej okazji na zdobycie bramki, chociaż bliższa tego była Biała Gwiazda. W 7. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony przez Wojciecha Łobodzińskiego piłkę z głowy Pawła Brożka zdjął w ostatniej chwili Rafał Grodzicki. W 24. minucie meczu po zagraniu piłki przez Łobodzińskiego Małeckiego uprzedził Pilarz. Niespełna dziesięć minut później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego tuż nad poprzeczką piłkę posłał Marcelo.
Wiślacy próbowali kilka razy zaskoczyć bramkarza Ruchu strzałami z dystansu. Trzy razy zza linii pola karnego uderzał Mauro Cantoro – w 40. min. Krzysztof Pilarz obronił jego strzał z problemami.
Gospodarze również strzelali na bramkę Mariusza Pawełka kilka razy, jednak ten nie miał problemów z obroną. „Niebiescy” ożywili się nieco w końcówce pierwszej połowy. W 41. minucie Remigiusz Jezierski popędził lewą stroną boiska, dograł piłkę biegnącemu środkiem Marcinowi Zającowi. Groźnie zapowiadającą się akcję Ruchu przerwał jednak Peter Singlar, wybijając piłkę spod nóg napastnika gospodarzy.
W drugiej części meczu Ruch zaatakował nieco śmielej. W 52. minucie Tomasz Brzyski trafił w boczną siatkę. Osiem minut później po wymianie piłki w polu karnym Pawełka z ostrego kąta próbował pokonać Marcin Zając, ale piłka przeszła obok słupka.
W 62. minucie to Wisła mogła prowadzić. Małecki zagrał do wprowadzonego minutę wcześniej Tomasa Jirsaka, ten odegrał do Pawła Brożka, który przepuścił ją do Diaza. Junior nie zorientował się jednak i uderzył za słabo, żeby zaskoczyć Pilarza. Dziesięć minut później przed szansą na wpisanie się na listę strzelców stanął Paweł Brożek, ale dwukrotnie nie zdążył do piłki, najpierw dogranej przez Piotra Brożka, a potem przez Tomasa Jirsaka.
Zemściło się to w 78. minucie. Zamieszanie w polu karnym Wisły po rzucie rożnym wykorzystał Michał Pulkowski, który skierował piłkę do bramki. Kilkadziesiąt sekund później mogło być 2:0, ale Pawełek wybił piłkę na rzut rożny po strzale Artura Sobiecha z kilku metrów.
Wisła nie potrafiła wyrównać i to Ruch Chorzów zgarnął całą pulę. Biała Gwiazda przegrała drugi mecz z rzędu i nie pozostało jej nic innego, jak tylko powalczyć za tydzień w ostatnim meczu w tym roku z Odrą o trzy punkty.
Ruch Chorzów – Wisła Kraków 1:0 (0:0)
1:0 Pulkowski 78’
Ruch Chorzów: Pilarz – Jakubowski, Grodzicki, Sadlok, Nykiel, – Grzyb, Scherfchen (70’ Pulkowski), Baran, Brzyski – Zając, Jezierski (73’ Sobiech)
Wisła Kraków: Pawełek – Singlar, Marcelo, Cleber, Piotr Brożek – Łobodziński (61’ Boguski), Diaz (79’ Niedzielan), Cantoro, Zieńczuk (61’ Jirsak) – Małecki – Paweł Brożek
Żółte kartki: Brzyski (Ruch)
Sędziował: Zdzisław Bakaluk
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Wiślacy próbowali kilka razy zaskoczyć bramkarza Ruchu strzałami z dystansu. Trzy razy zza linii pola karnego uderzał Mauro Cantoro – w 40. min. Krzysztof Pilarz obronił jego strzał z problemami.
Gospodarze również strzelali na bramkę Mariusza Pawełka kilka razy, jednak ten nie miał problemów z obroną. „Niebiescy” ożywili się nieco w końcówce pierwszej połowy. W 41. minucie Remigiusz Jezierski popędził lewą stroną boiska, dograł piłkę biegnącemu środkiem Marcinowi Zającowi. Groźnie zapowiadającą się akcję Ruchu przerwał jednak Peter Singlar, wybijając piłkę spod nóg napastnika gospodarzy.
W drugiej części meczu Ruch zaatakował nieco śmielej. W 52. minucie Tomasz Brzyski trafił w boczną siatkę. Osiem minut później po wymianie piłki w polu karnym Pawełka z ostrego kąta próbował pokonać Marcin Zając, ale piłka przeszła obok słupka.
W 62. minucie to Wisła mogła prowadzić. Małecki zagrał do wprowadzonego minutę wcześniej Tomasa Jirsaka, ten odegrał do Pawła Brożka, który przepuścił ją do Diaza. Junior nie zorientował się jednak i uderzył za słabo, żeby zaskoczyć Pilarza. Dziesięć minut później przed szansą na wpisanie się na listę strzelców stanął Paweł Brożek, ale dwukrotnie nie zdążył do piłki, najpierw dogranej przez Piotra Brożka, a potem przez Tomasa Jirsaka.
Zemściło się to w 78. minucie. Zamieszanie w polu karnym Wisły po rzucie rożnym wykorzystał Michał Pulkowski, który skierował piłkę do bramki. Kilkadziesiąt sekund później mogło być 2:0, ale Pawełek wybił piłkę na rzut rożny po strzale Artura Sobiecha z kilku metrów.
Wisła nie potrafiła wyrównać i to Ruch Chorzów zgarnął całą pulę. Biała Gwiazda przegrała drugi mecz z rzędu i nie pozostało jej nic innego, jak tylko powalczyć za tydzień w ostatnim meczu w tym roku z Odrą o trzy punkty.
Ruch Chorzów – Wisła Kraków 1:0 (0:0)
1:0 Pulkowski 78’
Ruch Chorzów: Pilarz – Jakubowski, Grodzicki, Sadlok, Nykiel, – Grzyb, Scherfchen (70’ Pulkowski), Baran, Brzyski – Zając, Jezierski (73’ Sobiech)
Wisła Kraków: Pawełek – Singlar, Marcelo, Cleber, Piotr Brożek – Łobodziński (61’ Boguski), Diaz (79’ Niedzielan), Cantoro, Zieńczuk (61’ Jirsak) – Małecki – Paweł Brożek
Żółte kartki: Brzyski (Ruch)
Sędziował: Zdzisław Bakaluk
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















