Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
[wideo] Majewski: Dzięki, że mnie nie zwolniłeś
[wideo] Majewski: Dzięki, że mnie nie zwolniłeś
Data publikacji: 01-09-2008 00:09Mimo remisu trener Stefan Majewski był zadowolony z postawy piłkarzy Cracovii w meczu przeciwko Wiśle. "Były momenty bardzo dobre. Myślę, że drużyny dały z siebie wszystko" - podsumował derby na konferencji pomeczowej.
”Zdecydowaliśmy się na to, że zagramy agresywnie, że zawęzimy pole gry. Myślę, że w pierwszej połowie to nam się udało. Były momenty bardzo dobre. Myślę, że drużyny dały z siebie wszystko” – podsumował spotkanie Stefan Majewski, po czym dobitnie podsumował pracę sędziego Gila: „Gdyby jeszcze sędzia dał z siebie wszystko, to byłbym bardziej zadowolony. Jeśli ktoś nie ma odwagi, to nie powinien w ogóle wychodzić na mecze derbowe”.
Trener Majewski po meczu Cracovia - Wisła
Trener „Pasów” nie chciał komentować gry pojedynczych piłkarzy. Bronił również Krzysztofa Radwańskiego, który popełnił błąd przy bramce Rafała Boguskiego. „Nie można winić jednej osoby za takie, czy inne zagranie. Jemu jest przykro, kolegom też. Ale to nie znaczy, że jest winny. Uważam, że zagrał dzisiaj dobrze. To jest gra, ten nie robi błędu, kto nie wyjdzie na boisko” – powiedział Majewski.
Potem atmosfera wyraźnie się rozluźniła. Na pytanie o to, kto komu będzie stawiał teraz obiad, odpowiedział: „Myślę, że przy remisie sztab szkoleniowy będzie razem fetował”. Na to trener Skorża: „Fetował to za dużo powiedziane”. „Jak się wyłamujesz, to powiedz” – brzmiała riposta Majewskiego.
Trener Cracovii przekonywał również dziennikarzy, że spełnił swoją obietnicę i w noc poprzedzającą mecz był na zabawie. „Poszedłem wczoraj, tańczyłem, bawiłem się praktycznie do rana. Wróciłem w nocy do hotelu. Ja naprawdę byłem. Żona była ze mną” – tłumaczył. „A może zabrał Pan jednak piłkarzy ze sobą, bo widać było, że w drugiej połowie siedli kondycyjnie” – zapytał się jeden z dziennikarzy, co wywołało na sali śmiech.
”Wyszliśmy po pierwszej połowie w nadziei, że uda nam się ta sytuację na boisku utrzymać. Chcieliśmy koniecznie wygrać. Dobrze, że nie jesteśmy zadowoleni po tym meczu, bo gdyby było inaczej, to nie powinniśmy pracować” – powiedział już na koniec Stefan Majewski, po czym w swoim stylu zwrócił się do trenera Skorży mówiąc: „A, jeszcze jedno - dzięki, że mnie nie zwolniłeś”. „Nie ja zatrudniałem, nie ja będę zwalniał” – brzmiała odpowiedź.
Ania M.
Potem atmosfera wyraźnie się rozluźniła. Na pytanie o to, kto komu będzie stawiał teraz obiad, odpowiedział: „Myślę, że przy remisie sztab szkoleniowy będzie razem fetował”. Na to trener Skorża: „Fetował to za dużo powiedziane”. „Jak się wyłamujesz, to powiedz” – brzmiała riposta Majewskiego.
Trener Cracovii przekonywał również dziennikarzy, że spełnił swoją obietnicę i w noc poprzedzającą mecz był na zabawie. „Poszedłem wczoraj, tańczyłem, bawiłem się praktycznie do rana. Wróciłem w nocy do hotelu. Ja naprawdę byłem. Żona była ze mną” – tłumaczył. „A może zabrał Pan jednak piłkarzy ze sobą, bo widać było, że w drugiej połowie siedli kondycyjnie” – zapytał się jeden z dziennikarzy, co wywołało na sali śmiech.
”Wyszliśmy po pierwszej połowie w nadziei, że uda nam się ta sytuację na boisku utrzymać. Chcieliśmy koniecznie wygrać. Dobrze, że nie jesteśmy zadowoleni po tym meczu, bo gdyby było inaczej, to nie powinniśmy pracować” – powiedział już na koniec Stefan Majewski, po czym w swoim stylu zwrócił się do trenera Skorży mówiąc: „A, jeszcze jedno - dzięki, że mnie nie zwolniłeś”. „Nie ja zatrudniałem, nie ja będę zwalniał” – brzmiała odpowiedź.
Ania M.
Fot. Grzegorz Czop
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















