Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
[wideo] Derbowy podział punktów
[wideo] Derbowy podział punktów
Data publikacji: 31-08-2008 23:08Cracovia rządziła w pierwszej połowie, Wisła przeważała w drugiej części spotkania. Remis w 176. Wielkich Derbach Krakowa jest więc wynikiem sprawiedliwym, choć żadnej ze stron nie zadowala, jak podkreślali na pomeczowej konferencji obaj trenerzy.
Biała Gwiazda zaczęła mecz sennie. Brakowało zdecydowanego pressingu, walki na całym boisku, która przecież, zgodnie ze słowami Marcina Baszczyńskiego, miała dać Wiśle wygraną w tym meczu. Przed pierwsze dziesięć minut gra toczyła się głównie w środku pola, ale już w 11. minucie Biała Gwiazda dostała pierwsze ostrzeżenie. Prawą stroną uciekł Szeliga, ale jego podania w pole karne nie przeciął żaden z partnerów. Wiślacka obrona nie stanowiła już takiego monolitu, jak w spotkaniu z Barceloną. Po 35. minutach po żółtej kartce mieli już obaj stoperzy – Baszczyński i Cleber.
Brazylijczyk kartkę dostał za sfaulowanie wpadającego w pole karne Dudzica. Jedenastkę, podyktowaną za to przewinienie, wykorzystał Pawlusiński. Po faulu Baszczyńskiego natomiast zawodnicy Pasów mieli słuszne pretensje, że sędzia nie skorzystał z przywileju korzyści. Piłkarze gospodarzy bowiem szli na bramkę Juszczyka w przewadze trzech na dwóch. W chwilę po tej akcji przez minutę kotłowało się w polu karnym Białej Gwiazdy. Wisła nie potrafiła wybić futbolówki ze swojej szesnastki, ale Cracovia nie potrafiła skierować piłki do siatki.
Biała Gwiazda w pierwszej części meczu miała trzy okazje. Za każdym razem jednak bardzo dobrze spisywał się Cabaj. Dwa razy wybronił uderzenia Jirsaka, a raz strzał głową Pawła Brożka. W drugiej połowie wszystko się zmieniło: Cabaj w pierwszych interwencjach popełnił dwa błędy, a Wisła, która zmieniła ustawienie na grę dwoma napastnikami, zaczęła zdecydowanie atakować przeciwnika. Co prawda dwóch błędów bramkarza Pasów nie udało się wykorzystać, ale Biała Gwiazda wykorzystała za to błąd obrońcy gospodarzy. W 67. minucie Radwański przepuścił piłkę, nie zdając sobie sprawy, że za plecami ma Zieńczuk. A „Zieniu” futbolówkę przejął, zagrał w pole karne, gdzie doskoczył do niej Rafał Boguski i strzałem przy krótkim słupku pokonał Cabaja. Wisła nadal atakowała groźnie, ale zabrakło jej tym razem skutecznego wykończenia akcji po raz drugi. Szanse zmarnowali Dawidowski, Zieńczuk i Paweł Brożek.
Na osobny akapit zasługuje postawa sędziego Gila w tym spotkaniu. Momentami arbiter nie panował absolutnie nad sytuacją na murawie. Apogeum jego dziwnych decyzji miało miejsce w 49. minucie. Arbiter najpierw puścił grę i zdecydowanym gestem nakazał zawodnikowi Cracovii wstawać z murawy, po czym po kilku sekundach zadecydował, że w tej akcji jednak był faul. Jeśli postanowił, że Cleber zagrał nieprzepisowo, to powinien ukarać go żółtą kartką, a w konsekwencji byłaby to czerwień. Z drugiej strony sędzia dwa razy nie zauważył zagrania ręką gracza Cracovii w swoim polu karnym. Jedyną dobrą rzeczą w jego słabości było to, że obie strony skrzywdził chyba jednakowo…
Cracovia Kraków – Wisła Kraków 1:1 (1:0)
1:0 Pawlusiński (k.) 25’
1:1 Boguski 67’
Cracovia: Cabaj – Radwański, Karwan, Polczak, Kulig – Nowak, Baran, Kłus (78' Wasiluk), Szeliga - Pawlusiński (89’ Moskała), Dudzic (90+2’ Snadny)
Wisła: Juszczyk – Singlar, Baszczyński, Cleber, Piotr Brożek (88’ Niedzielan) – Łobodziński (46; Boguski), Cantro, Diaz, Jirsak, Zieńczuk (80’ Dawidowski) – Paweł Brożek
Sędziował: Paweł Gil
Żółte kartki: Pawlusiński, Nowak, Radwański (Cracovia) - Baszczyński, Cleber, Zieńczuk, Singlar, Cantoro (Wisła)
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Biała Gwiazda w pierwszej części meczu miała trzy okazje. Za każdym razem jednak bardzo dobrze spisywał się Cabaj. Dwa razy wybronił uderzenia Jirsaka, a raz strzał głową Pawła Brożka. W drugiej połowie wszystko się zmieniło: Cabaj w pierwszych interwencjach popełnił dwa błędy, a Wisła, która zmieniła ustawienie na grę dwoma napastnikami, zaczęła zdecydowanie atakować przeciwnika. Co prawda dwóch błędów bramkarza Pasów nie udało się wykorzystać, ale Biała Gwiazda wykorzystała za to błąd obrońcy gospodarzy. W 67. minucie Radwański przepuścił piłkę, nie zdając sobie sprawy, że za plecami ma Zieńczuk. A „Zieniu” futbolówkę przejął, zagrał w pole karne, gdzie doskoczył do niej Rafał Boguski i strzałem przy krótkim słupku pokonał Cabaja. Wisła nadal atakowała groźnie, ale zabrakło jej tym razem skutecznego wykończenia akcji po raz drugi. Szanse zmarnowali Dawidowski, Zieńczuk i Paweł Brożek.
Na osobny akapit zasługuje postawa sędziego Gila w tym spotkaniu. Momentami arbiter nie panował absolutnie nad sytuacją na murawie. Apogeum jego dziwnych decyzji miało miejsce w 49. minucie. Arbiter najpierw puścił grę i zdecydowanym gestem nakazał zawodnikowi Cracovii wstawać z murawy, po czym po kilku sekundach zadecydował, że w tej akcji jednak był faul. Jeśli postanowił, że Cleber zagrał nieprzepisowo, to powinien ukarać go żółtą kartką, a w konsekwencji byłaby to czerwień. Z drugiej strony sędzia dwa razy nie zauważył zagrania ręką gracza Cracovii w swoim polu karnym. Jedyną dobrą rzeczą w jego słabości było to, że obie strony skrzywdził chyba jednakowo…
Cracovia Kraków – Wisła Kraków 1:1 (1:0)
1:0 Pawlusiński (k.) 25’
1:1 Boguski 67’
Cracovia: Cabaj – Radwański, Karwan, Polczak, Kulig – Nowak, Baran, Kłus (78' Wasiluk), Szeliga - Pawlusiński (89’ Moskała), Dudzic (90+2’ Snadny)
Wisła: Juszczyk – Singlar, Baszczyński, Cleber, Piotr Brożek (88’ Niedzielan) – Łobodziński (46; Boguski), Cantro, Diaz, Jirsak, Zieńczuk (80’ Dawidowski) – Paweł Brożek
Sędziował: Paweł Gil
Żółte kartki: Pawlusiński, Nowak, Radwański (Cracovia) - Baszczyński, Cleber, Zieńczuk, Singlar, Cantoro (Wisła)
Fot. Maks Michalczak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















