Strona główna » Aktualności » [wideo] Biała Gwiazda rozbiła beniaminka

[wideo] Biała Gwiazda rozbiła beniaminka

Data publikacji: 27-09-2008 20:11



Wisła Kraków nie zwalnia tempa. Po wygranej w Białymstoku i Gdańsku przyszedł czas na zwycięstwo na stadionie przy Reymonta. Biała Gwiazda nie miała litości dla Arki Gdynia, wygrywając z nią aż 4:0.

Po trzech wyjazdowych meczach Wisła zawitała w końcu na Reymonta 22, gdzie zmierzyła się z beniaminkiem Ekstraklasy – Arką Gdynia. Gdynianie do tej pory zgromadzili tyle samo punktów, co Biała Gwiazda i była to doskonała okazja na to, by odskoczyć na trzy punkty rywalowi. Wiślacy tej szansy nie zmarnowali.

Gospodarze prowadzili już po ośmiu minutach meczu. Dośrodkowanie z rzutu rożnego na bramkę zamienił Arkadiusz Głowacki. Jednobramkowe prowadzenie nie zadowoliło piłkarzy Wisły, którzy dziesięć minut później podwyższyli wynik na 2:0. Z prawej strony w pole karne Arki piłkę dośrodkował Tomas Jirsak, Junior Diaz zgrał ją do Pawła Brożka, który strzałem z półobrotu pokonał Norberta Witkowskiego.

Arka przeprowadziła tylko jedną groźną akcję – po podaniu w pola karne od Dariusza Ulanowskiego, głową strzelał niepilnowany Zbigniew Zakrzewski, ale piłka poszybowała nad bramką Mariusza Pawełka.

W pierwszej części spotkania Wiślacy mogli zdobyć jeszcze kilka bramek, jednak brakowało im szczęścia w wykończeniu akcji.

W drugiej połowie gra zrobiła się nieco senna. Gospodarze pewnie prowadzili, a goście nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowanego rywala. Dopiero w 62. minucie gdynianie byli bliscy strzelenia bramki, kiedy po wrzutce w pola karne główkował Karwan, a piłka w niewielkiej odległości minęła słupek bramki Pawełka.

Spotkanie ożywiło się w 69. minucie, kiedy po podaniu od Marcina Baszczyńskiego, swoją drugą bramkę zdobył Paweł Brożek. Cztery minuty później mogło być już 4:0. Wprowadzony w drugiej połowie na boisko Rafał Boguski zagrał do Pawła Brożka, ten mu odegrał, Boguski strzelił z woleja, ale Witkowski zdołał obronić. Z ostrego kąta próbował dobić Marek Zieńczuk, ale bez powodzenia.

Już w doliczonym czasie gry gdynian dobił Junior Diaz, zdobywając bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego.

W spotkaniu tym 90 minut zagrał Marcelo, który debiutował już w barwach Wisły w meczu Pucharu Polski z Lechią II Gdańsk. Brazylijczyk zagrał na środku obrony obok Arkadiusza Głowackiego. Marcelo nie popełnił żadnego błędu, był niemal nie do przejścia dla zawodników Arki. Dobrze grał również w powietrzu, wygrywając pojedynki główkowe.

Podopieczni trenera Macieja Skorży pewnie wygrali z Arką 4:0 i awansowali na pozycję wicelidera. Biała Gwiazda ma tyle samo punktów co Legia, ale warszawska drużyna wyprzedza Wisłę lepszym bilansem bramek.

Wisła Kraków – Arka Gdynia 4:0 (2:0)

1:0 Głowacki 08’
2:0 Paweł Brożek 18’
3:0 Paweł Brożek 69’
4:0 Diaz 90+2

Wisła Kraków: Pawełek – Baszczyński, Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek (62’ Zieńczuk) – Łobodziński (75’ Niedzielan), Cantoro, Sobolewski, Junior Diaz – Jirsak (62’ Boguski) – Paweł Brożek

Arka Gdynia: Witkowski – Sokołowski, Żuraw, Łabędzki, Płotka – Karwan, Ulanowski, Ława (75’ Budziński), Pietroń (78’ Trytko) – Zakrzewski, Wachowicz (70’ Chmiest)

Żółte kartki: Sobolewski, Głowacki – Ława, Zakrzewski, Wachowicz, Karwan
Sędziował: Tomasz Mikulski
Widzów: 10 000

Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony