Strona główna » Aktualności » Wdowczyk: Szlifujemy formę

Wdowczyk: Szlifujemy formę

Data publikacji: 02-07-2016 14:50



W sobotę Wisła Kraków w Myślenicach podejmowała Ruch Chorzów. Mecz zakończył się remisem 1:1, jednak trener Dariusz Wdowczyk nie odbiera źle tego rezultatu i zauważa, że to tylko część przygotowań do startu Ekstraklasy.

Fot. Bartek Ziółkowski Fot. Bartek Ziółkowski

„Także i ten mecz traktujemy jako jednostkę treningową. Jesteśmy po intensywnych ćwiczeniach, podobnie jak Ruch. Nie jest łatwo grać przy takiej pogodzie. Wczoraj i przedwczoraj mieliśmy naprawdę ciężkie zajęcia. Cały czas pracujemy w skwarze. Rozmawiałem z piłkarzami na ten temat i w pełni ich rozumiem. Mamy nad czym się zastanawiać oraz musimy dopracować pewne elementy w naszej grze. Nogi jeszcze nie niosą, ale przyjdzie na to czas” - zapowiada szkoleniowiec.

Dla Wisły Kraków było to pierwsze starcie z ligowym rywalem przed sezonem. „Sparing z ekstraklasowym przeciwnikiem to dobra okazja do porównania się z zawodnikami, z którymi przyjdzie nam się mierzyć w tym sezonie” - kontynuuje trener.

Komunikacja do poprawy

Dariusz Wdowczyk dostrzega, że ich sobotni rywale mieli zbyt wiele swobody w okolicach szesnastki Białej Gwiazdy. „Ruch miał kilka prostopadłych piłek pod naszym polem karnym, czemu nie zapobiegli nasi stoperzy. Wynikało to ze złej komunikacji i braku zrozumienia, więc mamy nad czym pracować. Szlifujemy formę na pierwsze spotkanie. Przed nami jeszcze dwa sparingi i dwa tygodnie do startu ligi, więc nic nie jest jeszcze przesądzone” - mówi opiekun Wisły Kraków.

90 minut w rywalizacji z Ruchem Chorzów rozegrał Petar Brlek. Mimo słabszego występu, Dariusz Wdowczyk cieszy się z dobrej dyspozycji swojego zawodnika. „Petar, podobnie jak cały zespół, w sparingu z Zagłębiem Sosnowiec zagrał znacznie lepiej. Jestem zadowolony z jego postawy na treningach. Doceniam starania tego zawodnika oraz styl pracy, który bardzo mi odpowiada.”

Trenerowi bardzo zależy na tym, aby często utrzymywać się przy piłce i rozważnie konstruować akcje. „Jeśli nie rozpoczynamy szybkiego ataku, to wolę, abyśmy wymienili dwadzieścia czy trzydzieści podań, a nie pozbywali się piłki po pięciu czy sześciu. Szanujmy się wzajemnie i dbajmy o to, żeby futbolówka chodziła od nogi do nogi”.

Reprezentant Polski w Myślenicach

Do Myślenic po długiej przerwie spowodowanej Mistrzostwami Europy powrócił Krzysztof Mączyński, lecz nie zagrał w sparingu z Ruchem Chorzów. Trener Białej Gwiazdy nie omieszkał skomentować postawy naszego pomocnika na Euro 2016. „Występ Krzyśka, podobnie jak całej naszej reprezentacji, oceniam bardzo pozytywnie. Oczekiwania kibiców były jeszcze większe, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale wypadliśmy naprawdę dobrze. Nie musimy, jak kiedyś, obawiać się poważnych rywali. Potrafimy prowadzić grę i widać, że powstaje mocny zespół. Jeśli chodzi o Krzyśka, to na pewno sprostał oczekiwaniom. Były wątpliwości co do jego dyspozycji, ale solidnie pracował w środkowej strefie boiska” - ocenił szef wiślackiej szatni.

Z powodu meczów reprezentacyjnych Dariusz Wdowczyk nie miał dziś do dyspozycji trzech piłkarzy. „Richard Guzmics wróci do treningów 10 lipca, zaś Krzysiek po spotkaniu z Pogonią Szczecin. Natomiast Donald Guerrier w klubie pojawi się 7 lipca” - stwierdził trener.

W meczu towarzyskim z Ruchem Chorzów całe spotkanie rozegrał Michał Buchalik. Był on jednym z dwóch piłkarzy, którzy przebywali na murawie od pierwszej do ostatniej minuty. „Postanowiłem, że dziś zagra Michał Buchalik. Michał Miśkiewicz wystąpi w meczu z MFK Karvina. Kto stanie między słupkami w trzecim spotkaniu? Tego jeszcze nie wiem” - powiedział Dariusz Wdowczyk.

Przemysław Marczewski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony