Strona główna » Aktualności » Wdowczyk: Puchar jest dla nas ważny

Wdowczyk: Puchar jest dla nas ważny

Data publikacji: 24-10-2016 10:05



„Czeka nas dwumecz. Jesteśmy już niedaleko spotkania finałowego. Zdajemy sobie sprawę, że wracamy do Poznania na trudny teren. To już inna specyfika - jak w europejskich pucharach, najlepiej nie stracić bramki na wyjeździe, a jeśli się uda to zaatakować i coś strzelić, co daje przewagę przed rewanżem. Ale jesteśmy świadomi tego, że Lech jest silnym zespołem. Ostatnio z Legią na Łazienkowskiej bardzo solidnie grali. Sądzę, że podrażnieni niezasłużoną porażką z Legią - bo bramka padła z ewidentnego spalonego - będą chcieli się odbudować” - mówi trener Białej Gwiazdy Dariusz Wdowczyk przed jutrzejszą pierwszą odsłoną rywalizacji Wiślaków w 1/4 Pucharu Polski z Lechem.

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

„Nie mamy żadnych problemów zdrowotnych. Mateusz Zachara zszedł w przerwie meczu z Termalicą. Odczuwa jeszcze bolesność, ale myślę, że po dzisiejszych zajęciach wszystko będzie w porządku i pojedzie z nami do Poznania” - prognozuje szkoleniowiec Wisły Kraków.

Drobne korekty

W niedawnym ligowym starciu krakowskiej ekipy w Poznaniu padł remis 1:1, a podopieczni trenera Wdowczyka pokazali się z dobrej strony. „Niewiele trzeba zmieniać w naszym planie. Będzie parę rzeczy do poprawki, ale sam koncept wydawał się w porządku, więc będziemy próbowali to kontynuować, zwracając uwagę na zawodników, którzy wiodą prym w drużynie Lecha. Prawdopodobnie zamiast Formelli wyjdzie Makuszewski i to ustawienie, którym grał ostatnio Lech na Legii też będzie miało miejsce, bo myślę, że Marcin Robak wróci do ataku”.

Czy powtórkę poprzedniego rezultatu starcia z poznaniakami opiekun Wisły wziąłby w ciemno? „1:1? Teoretycznie jest to dobry wynik na boisku rywala przed meczem u siebie, do tego bramka strzelona na wyjeździe. Wiemy jak to działa. Wynik korzystny, aczkolwiek będziemy walczyli o zwycięstwo”.

Puste trybuny atutem? 

W wyniku kar nałożonych na gospodarzy, na stadionie przy Bułgarskiej zabraknie kibiców. „Będziemy grali bez udziału publiczności, co nie wiem, czy jest naszym atutem, bo zawsze wolałbym, żeby publiczność była. Boleję nad tym, że wprowadza się kary dla większej części prawdziwych kibiców za tę garstkę ludzi, którzy czasami rozrabiają, wszczynają burdy. Sądzę, że takie sytuacje powinno się rozwiązywać inaczej niż karząc tych, którzy dopingują swoją drużynę”.

„Wystawimy najsilniejszy skład, na jaki nas w tej chwili stać. Moglibyśmy się zastanawiać nad Krzyśkiem Mączyńskim, którzy będzie musiał pauzować w spotkaniu ligowym, ale nie ma tematu. Puchar jest dla nas ważny i dopóki Krzysiek może grać to w tym meczu również wystąpi” - zapewnia trener Wisły Kraków.

Damian Juszczyk
Biuro Prasowe Wisły Kraków



do góry strony