Strona główna » Aktualności » Wdowczyk: Cenne trzy punkty

Wdowczyk: Cenne trzy punkty

Data publikacji: 17-04-2016 21:52



Wisła pokonała u siebie Górnika Zabrze 3:1 i awansowała na dziewiąte miejsce w tabeli, najwyższe z możliwych w grupie spadkowej. Zadowolenia, ale i ulgi nie krył po meczu trener Dariusz Wdowczyk.

Fot. Marcin Michta Fot. Marcin Michta

„Cenne trzy punkty zdobyte w nerwowej atmosferze. Kontrolowaliśmy spotkanie do czasu, gdy Guzmics nie zagrał źle do Miśkiewicza. Zrobiło się 1:1 i potem musieliśmy gonić zabrzan. W pierwszych minutach drugiej połowy powinniśmy rozstrzygnąć ten mecz".

„To nam się nie udało i znowu wróciły stare demony. Zrobiła się nerwówka, a Górnik był naprawdę blisko wyrównania. Cieszę się, że zebraliśmy jeszcze siły, żeby zdobyć trzecią bramkę. Patryk Małecki wystawił piłkę Ondraskowi i trzeci gol był formalnością" - tak podsumował spotkanie opiekun Wiślaków.
 
Wisła zaskoczyła zabrzan grą trzema środkowymi obrońcami. Trener Wdowczyk zapewnia jednak: „Nie będziemy zawsze grali trójką obrońców. Musimy mieć przygotowane kilka wariantów. Na swoim boisku i przy takiej taktyce Górnika gra trójką obrońców się sprawdzała. Nie jest to ustawienie stałe, ale jest ono dobrym wariantem w przypadku, gdyby nie szło nam tak, jak powinno". 

"W Patryku nastąpiła przemiana"
 
Bohaterem meczu został Patryk Małecki, który przeżywa ostatnio renesans formy. Wdowczyk, który miał już okazję trenować Małeckiego w Pogoni Szczecin, na konferencji prasowej pytany był także o to, co sprawiło, że popularny „Mały" wrócił do swojej najlepszej dyspozycji. „Największa przemiana nastąpiła w Patryku. Dużo rozmawialiśmy, ale najważniejsze jest to, że Mały jest w świetnej formie i nie umniejszając roli naszych innych zawodników, ciągnie grę ofensywną" - przyznał trener, który w barwach Białej Gwiazdy nie zaznał jeszcze goryczy porażki. 
 
Szkoleniowiec Wisły odniósł się również do słabszej dyspozycji Richarda Guzmicsa. „Guzmics popełnił błąd w meczu z Ruchem, teraz też sprezentował bramkę przeciwnikom. Richard musi zacząć grać lepiej, w innym przypadku skończy się moja cierpliwość".
 
Jakub Pobożniak
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony