Strona główna » Aktualności » Walka z… zimą

Walka z… zimą

Data publikacji: 03-04-2013 13:37



Pogoda nie ma zamiaru ułatwiać pracy trenerowi Tomaszowi Kulawikowi, za oknem znowu jest biało. „Nie przypominam sobie, żebym jako zawodnik czy teraz trener spędzał Święta Wielkanocne w aurze Świąt Bożonarodzeniowych” – powiedział szkoleniowiec Wisły tuż po środowych zajęciach. 

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

„Taka pogoda bardzo komplikuje nam przygotowanie do niedzielnego meczu z Piastem Gliwice. Zawodnikom aplikujemy inne niż zaplanowane jednostki treningowe, jesteśmy bowiem zmuszeni ćwiczyć na sztucznej nawierzchni. Potem, by zagrać mecz, wychodzimy na normalną murawę, taką jak w Gdańsku, wówczas braki w rozegraniu stają się widoczne. Piłka wręcz nam przeszkadza”. Po czym dodał: „Pogoda pozwoliła nam dzisiaj jedynie na to, aby poprowadzić zajęcia na siłowni w Skotnikach, po nich mieliśmy tylko krótkie rozbieganie”.

Zobacz zdjęcia z tego treningu!

 Z takimi warunkami klimatycznymi w okresie kalendarzowej wiosny spotkał się za to inny Wiślak – Sergei Pareiko, który grał na Nizinie Zachodniosyberyjskiej. „Do Tomska przyleciałem pierwszy raz w maju. Na zewnątrz było minus sześć stopni Celsjusza i dużo śniegu. Mógłbym te warunki porównać do tych, które panują obecnie w Krakowie. Jednak Tomsk jest miastem syberyjskim, świadomość tego pozwalała łatwiej znosić panujące tam warunki, tutaj zaś powoli staje się to trudne do udźwignięcia, zwłaszcza bramkarzowi, który w czasie meczu głównie stoi między słupkami. Pod Wawelem powinno już być zielono i ciepło” – twierdzi golkiper Białej Gwiazdy. „Zdajemy sobie jednak sprawę z faktu, że nie mamy na warunki pogodowe żadnego wpływu” – kończy. 

MM
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 



do góry strony