Strona główna » Aktualności » Walka na całego

Walka na całego

Data publikacji: 04-05-2010 20:52



Piłkarze Wisły nie oszczędzają się w przygotowaniach do meczu z Legią, który po porażce z Koroną stał się bardzo istotny dla Białej Gwiazdy. Na treningu nikt nie odstawia nogi, trzeszczą kości, a trener wymaga bezwzględnego stosowania się do narzuconych przez niego reguł gier treningowych.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Najbardziej we znaki taka atmosfera na zajęciach dała się Krzyśkowi Mączyńskiemu, który po jednym ze starć z Marcelo musiał na kilka minut zejść z boiska. Mimo ochraniaczy na jego nodze było widać ślady po piłkarskim korku Brazylijczyka. Na szczęście więc skończyło się niegroźnie i drużyna nadal ćwiczy w szerokim składzie. „Na treningach nigdy nie jest spokojnie, nawet po zwycięstwie. Teraz tymczasem jesteśmy po pierwszej porażce, która, tak jak już mówiłem, przyszła w nieodpowiednim momencie” – komentował zaangażowanie swoich piłkarzy trener Kasperczak.

We wtorkowych zajęciach udział wzięło 19 zawodników z pola z pierwszej drużyny oraz Kamil Rado z zespołu Młodej Ekstraklasy. Cały czas oczywiście brakuje Mariusza Pawełka, a dziś także krócej ćwiczył maturzysta – Filip Kurto. „Mam 19 zawodników z pola do dyspozycji, więc trzech się nie zmieści w karze meczowej” – już teraz zapowiada szkoleniowiec Wisły.

Trener, gdy tylko zawodnicy nie stosowali się do jego poleceń, natychmiast gwizdkiem przerywał grę. Gdy piłkarze mieli grać po pięciu z każdej drużyny na każdej połowie, niektórzy cały czas przechodzili przez linię środkową. „Każde przejście przez linię to karny dla przeciwnika” – zareagował Kasperczak. Litości nie miał nawet wtedy, gdy Arkadiusz Głowacki, lądując na ziemi po wyskoku, przeszedł na nie swoją połówkę.

Drużyna do piątku trenuje w Krakowie. Po ostatnich zajęciach piłkarze udadzą się w podróż do Warszawy na sobotni mecz.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony