Strona główna » Aktualności » W wolnym czasie… na korytarz

W wolnym czasie… na korytarz

Data publikacji: 29-01-2010 11:40



Jak wolny czas na zgrupowaniu spędzali piłkarze Wisły? Duża część z nich wychodziła… na korytarz. A to wszystko dlatego, że tu zasięg bezprzewodowego Internetu był dużo silniejszy i pozwalał na przykład na rozmowy z najbliższymi.

Fot. Marcin Górski Fot. Marcin Górski

Ten materiał ukazał się w 98. numerze Newslettera Wisły Kraków. Aby otrzymywać newsletter, wystarczy wypełnić formularz.

Korytarz zaludniał się szczególnie wieczorami – po kolacji i odprawie, kiedy piłkarze przed snem chcieli spędzić jeszcze chwilę przy komputerach. Większość z nich – wyposażona w słuchawki i mikrofony, rozmawiała z najbliższymi. Inni przeglądali polskie strony i sprawdzali na przykład, jaka pogoda czeka ich po przyjeździe do Krakowa. Niektórzy urządzili sobie wręcz swoje stałe stanowiska poza pokojami. Andraż Kirm na przykład wystawił na korytarz dwa krzesła. Na jednym siada, na drugim układa nogi i już jest gotowy do serfowania po sieci.

Między treningami zawodnicy czas poświęcali przede wszystkim na odpoczynek. Ci, którzy nie spali, śledzili w telewizji rozgrywki Pucharu Narodów Afryki czy lig europejskich. W drużynie są też fani tenisa, którzy obserwowali trwający właśnie turniej Australian Open. Niestety, żadna ze stacji dostępnych w hotelu Titanic nie pokazywała meczów Mistrzostw Europy w piłce ręcznej. Pozostało więc tylko śledzenie wyników przez Internet. Najwięcej emocji jak do tej pory wzbudził mecz Polska – Słowenia, więc chyba dobrze, że zakończył się remisem.

Jak zawsze w zespole nie brakowało tych, którzy rozgrywali w wolnym czasie wirtualne mecze piłki nożnej, a także osób czytających książki. Najbardziej oryginalną lekturę przywiózł ze sobą do Antalyi chyba Cleber. Obrońca Wisły przeczytał „Małego Księcia” w swoim ojczystym języku. Co ciekawe, „Clebi” sięgnął po tą książkę, gdyż w tym samym czasie jej polską wersję czyta jego syn, dla którego jest to szkolna lektura. Po powrocie do Krakowa Cleber ma zamiar przepytać go ze znajomości lektury. Ciekawe tylko, w jakim języku porozmawiają na ten temat…

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony