Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
W rytmie na cztery
Data publikacji: 14-02-2011 18:10Przygotowania do typowo piłkarskiej części treningu nie zawsze muszą przebiegać w poważnej atmosferze. Tym razem w ramach rozgrzewki trener Maaskant zaproponował swoim zawodnikom gry i mały turniej drużynowy.
Dla ustawionych w czterech rzędach drużyn pierwszym zadaniem było takie przemieszczanie się do przodu, aby każdy krok oznaczony był jednym klaśnięciem. Zawodnicy uderzali się w ręce na wysokości ud, pasa, brzucha, aż wreszcie nad głową. Już po drugiej takiej przebieżce w poprzek boiska cała drużyna klaskała bardzo rytmicznie, a o to chodziło trenerowi Maaskantowi. Szkoleniowiec pochwalił nawet kilku piłkarzy, u których dopatrzył się najlepszego poczucia rytmu.
Zapraszamy do oglądania zdjęć z tego treningu
Potem nadszedł czas na część konkursową. Drużyny przebiegały na czas slalom, wymieniały się podaniami, a najgorsi w każdej konkurencji wykonywali karne pięć pompek. Najweselej zrobiło się, gdy każde okrążenie slalomu kolejny zawodnik z każdego zespołu musiał pokonywać nie dotykając ziemi. Od razu więc potworzyły się dwójki, w których ten mniejszy i lżejszy wskakiwał na barana koledze z zespołu.
Po tej luźniejszej części zajęć przyszedł czas na zajęcia typowo piłkarskie. Drużyna została podzielona na trzy grupy. Jedna z nich razem z trenerem Maaskantem pracowała nad wykonywaniem rzutów rożnych. Przez kilkadziesiąt minut czwórka Melikson, Małecki, Kirm, Garguła posyłała kolejne podania w pole karne według wyznaczonych przez trenera schematów. Druga grupa razem z trenerem Bahrem pracowała nad techniką uderzeń. Zawodnicy strzelali z woleja, musieli umieścić piłkę tuż przy słupku czy też pokonać bramkarza podcinką. Trzecia grupa wreszcie z trenerem Moskalem ćwiczyła różne rozwiązanie akcji ofensywnych zakończone strzałami z dystansu.
Tuż po zajęciach trener Maaskant na chwilę zajrzał na sąsiednie boisko, gdzie ćwiczyła drużyna Tereka Grozny. Jej szkoleniowcem bowiem od stycznia tego roku jest Ruud Gullit. Dwaj Holendrzy ucięli sobie kilkuminutową pogawędkę.
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















