Strona główna » Aktualności » W lepszych nastrojach przed rewanżem

W lepszych nastrojach przed rewanżem

Data publikacji: 22-03-2010 16:48



„Na pewno my mamy psychiczną przewagę nad Lechią po zwycięstwie ligowym” – mówi na dzień przed rewanżowym spotkaniem Remes Pucharu Polski Rafał Boguski. „W pierwszym meczu było jednak 0:0, więc ta rywalizacja nie jest jeszcze rozstrzygnięta” – przypomina jednak zaraz potem napastnik Wisły.

Fot. Maks Michalczak Fot. Maks Michalczak

Przed wtorkowym spotkaniem jednego można być pewnym – optymizm w drużynie Białej Gwiazdy wzrósł. Potwierdzi to każdy piłkarz Wisły. „Już po pierwszej bramce drużyna zaczęła inaczej grać. Trzeba strzelać także kolejne gole – to najważniejsze” – mobilizuje Tomas Jirsak, strzelec drugiej bramki w sobotę.

Gorsze wieści to na pewno te dotyczące absencji dwóch podstawowych stoperów – Arkadiusz Głowackiego i Marcelo. Obaj muszą pauzować z powodu żółtych kartek. „To na pewno zawodnicy, którzy są trzonem naszego zespołu. Będzie ich brak” – mówi Mariusz Pawełek. „Trener na pewno będzie musiał się zastanowić przed ustaleniem składu” – dodaje bramkarz Wisły. Według niego na środku defensywy we wtorek mogą zagrać Junior Diaz i wracający do zdrowia Mariusz Jop.

Czy w związku z tymi osłabieniami w defensywie krakowian Lechia zagra znów inaczej i tym razem to gdańszczanie będą przeważali w meczu? „Uważam, że trener Kafarski na pewno znów coś pozmienia w składzie. Myślę, że wystąpi ta jedenastka, która grała w meczu pucharowym. W pierwszym meczu Lechia więcej długą piłką, a w spotkaniu ligowym krótkimi podaniami. Na pewno będziemy przygotowani i na jeden i na drugi wariant” – zapewnia Rafał Boguski. Podobnego zdania jest Tomas Jirsak. „Myślę, że Lechia będzie grała tak jak u siebie. Stawiam na to, że z przodu wyjdzie Tomek Dawidowski, a jego drużyna będzie walczyła o strzelenie gola. Dla nich to będzie na pewno ważne” – zgaduje czeski pomocnik.

A czy piłkarze są gotowi na strzelanie rzutów karnych? „Wszystko może się zdarzyć i na wszystko musimy być przygotowani” – odpowiada Rafał Boguski. Jirsak tym razem nie zgadza się z nim. „Strzelimy bramkę, więc na tym się skończy myślenie o karnych” – przekonuje zawodnik. „Myślę, że wszystko rozstrzygnie się w trakcie meczu i nie trzeba będzie czekać na karne” – w podobnym tonie wypowiada się Mariusz Pawełek.

M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony