Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
W Estonii ostatnie dwa sprawdziany
Data publikacji: 04-07-2011 19:17Piłkarze Wisły we wtorek wyruszają na zgrupowanie do Estonii, gdzie rozegrają dwa ostatnie sparingi przed spotkaniem ze Skonto Ryga. To ostatnie dwie okazje dla piłkarzy na to, żeby wywalczyć sobie miejsce w podstawowej jedenastce na mecz kwalifikacji Ligi Mistrzów.
„Mamy bardzo mocny zespół, mamy bardzo silną rywalizację w drużynie. Mogę wymieniać zawodników w podstawowej jedenastce, więc wszyscy muszą być w najwyższej formie, żeby zasłużyć na to miejsce. To na pewno coś, czego potrzebujemy przed ciężkim sezonem, który nas czeka, ale którego przecież chcieliśmy” – mówi trener Maaskant.
Szkoleniowiec przekonuje, że drużyna jest dużo lepiej przygotowana do rozgrywek w europejskich pucharach w porównaniu z zeszłym rokiem. „Jeśli porównać ten sezon z tym samym momentem poprzednich rozgrywek, kiedy jeszcze mnie tu nie było, wszyscy mówią, że różnica jest ogromna. Zawodnicy mają inne nastawienie do meczów. Uważam, że naprawdę poprawiliśmy się” – przekonuje Robert Maaskant. Trener jednak nie chce wracać do tego, co było: ani do zeszłorocznych przygotowań, ani do pucharowych porażek. „Nie ma co wracać do przeszłości i sprawdzać, co poszło źle. Jeśli cały czas patrzysz wstecz na to, co było nie tak i mówisz, że tak nie można robić, niczego nie osiągniesz. Musimy patrzeć na siebie. Uważam, że mamy lepszą drużynę, zawodnicy mają lepszą mentalność” – podkreśla trener i dodaje, że większość z zawodników Białej Gwiazdy poprzednich występów w europejskich pucharach nie pamięta, bo w Wiśle ich wtedy jeszcze nie było.
W Estonii dla Wiślaków najważniejsze będą dwa sparingi. Już w środę o 15:30 polskiego czasu Biała Gwiazda zmierzy się z Rapidem Bukareszt, a w piątek zagra z Florą Tallin. „Wykonaliśmy już całą pracę nad naszą kondycją fizyczną, którą chcieliśmy wykonać. W Estonii będziemy pracować nad utrzymaniem tych parametrów i oczywiście nad taktyką, stałymi fragmentami gry” – zdradza szkoleniowiec. Trener nie chce jednak ćwiczyć nowych zagrań w trakcie sparingów, a tylko podczas treningów. Dlaczego? „Wiadomo przecież, że te spotkania na pewno będą oglądali wysłannicy Skonto, tym meczom będą się przyglądać zapewne także osoby z Genk, z którym przecież mamy szansę zagrać. Nie będziemy więc pokazywać nic w grach, ale na pewno będziemy pracować nad pewnymi elementami” – odpowiada Robert Maaskant.
Trener już teraz informuje, że w obu meczach zagrają dwa różne składy. „Może nie będziemy grali dwoma totalnie różnymi jedenastkami, ale trzeba pamiętać o tym, że wszystkie badania mówią, że dwa dni po meczu to najgorszy czas dla mięśni” – przypomina trener. W związku z tym zawodnicy, którzy zagrają w pierwszym meczu przez 90 minut, na pewno nie zaczną drugiego spotkania. „Właśnie dlatego zabieramy do Tallina 24 piłkarzy. Będziemy więc mieli możliwość zmian. Może niektórzy zawodnicy zagrają w dwóch meczach, żebym mógł zobaczyć ich na różnych pozycjach” – mówi szkoleniowiec.
Po zakończeniu turnieju w Tallinie piłkarze zostaną w stolicy Estonii aż do wtorku, kiedy udadzą się do Rygi. „Granie ze Skonto to chyba najlepsze rozwiązanie patrząc na to, że mamy w planie turniej w Tallinie. Chociaż nie, przecież mogliśmy wylosować Florę Tallin” – śmieje się szkoleniowiec Wisły.
Już teraz zapraszamy na codzienne relacje z obozu w Tallinie, a także relacje na żywo z meczów i najświeższe wiadomości o przygotowaniach do meczu ze Skonto Ryga. Bądźcie z Wisłą codziennie na www.wisla.krakow.pl!
M. Górski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















