Strona główna » Aktualności » Velez: W Hiszpanii nie ma takiej atmosfery

Velez: W Hiszpanii nie ma takiej atmosfery

Data publikacji: 14-08-2017 18:00



To były jego pierwsze Derby Krakowa, ale już zapowiada, że nie zapomni ich do końca życia. Owszem to nie było najłatwiejsze starcie w jego karierze, kosztowało go dużo sił, ale Fran Vélez - bo o nim mowa - cieszy się, że drużyna sięgnęła po niezwykle cenne trzy punkty. 

Fot. Przemek Marczewski Fot. Przemek Marczewski

Fran Vélez miał okazję występować w wielu wspaniałych starciach  - z udziałem prawdziwych gwiazd - ale piłkarz przyznaje, że nigdzie nie spotkał takiej wrzawy na trybunach. „Atmosfera była wyjątkowa i na pewno zapamiętam ją na długo. Nasi kibice byli niesamowici i muszę powiedzieć, że nigdzie indziej nie przeżyłem czegoś takiego jak w sobotę podczas Derbów”. 
 
Głowa ważniejsza od taktyki
 
Zawodnik przyznaje, że w takich zawodach bardziej liczy się strona mentalna niż przygotowanie taktyczne. „Strategia jest zawsze bardzo ważna, lecz w takich potyczkach mam wrażenie, że bardziej liczy się psychika, to jak reagujesz na pewne wydarzenia. Jeżeli miałbym więc wskazać, co jest bardziej istotne, to postawiłbym właśnie na aspekt mentalny” - mówił defensywny pomocnik. 
 
To także pierwsze starcie, w której Fran Vélez wystąpił u boku Pol Lloncha. Jak wyglądała współpraca obu panów? „Obaj mówimy po hiszpańsku, więc to już bardzo wiele” - żartował. „Mówiąc jednak poważnie, na pewno początki naszej wspólnej gry są obiecujące, ale musimy jeszcze pracować nad pewnymi elementami. Myślę, że z meczu na mecz będzie wyglądać to coraz lepiej” - podsumował Vélez, który nie świętował zbyt długo Derbów. Po spotkaniu chciał po prostu spędzić trochę czasu z rodziną.
 
Michał Hardek
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
 

 



do góry strony