Strona główna » Aktualności » Uryga: Źle, że znów nie strzelamy u siebie

Uryga: Źle, że znów nie strzelamy u siebie

Data publikacji: 30-10-2015 23:21



Wisła Kraków po raz trzeci z rzędu bezbramkowo zremisowała na własnym boisku, tym razem z Ruchem Chorzów. Rezerwowy Alan Uryga był zawiedziony rezultatem spotkania.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

„Niedobrze, że znów nie możemy strzelić bramki u siebie. Ruch jest kolejnym zespołem, który wyjeżdża z Krakowa zadowolony, bo znowu to my byliśmy faworytem” – podsumował mecz 21-latek.

Przed Wisłą dwa mecze wyjazdowe przed derbowym starciem z Cracovią, w którym skuteczność – zdaniem Urygi – musi być lepsza. „Wszyscy liczyli, że to będzie ten moment, kiedy się przełamiemy, ale znowu się nie udało. Musimy poprawić skuteczność i seryjnie wygrywać mecze” – zwrócił uwagę.
 
Pomocnik Białej Gwiazdy musiał awaryjnie pojawić się na boisku, ponieważ kontuzji doznał Denis Popović. „Nie jest łatwo błyskawicznie wejść w rytm meczowy, kiedy trzeba w nagłej sytuacji kogoś zastąpić. Ale cieszę się, że udało mi się zagrać w tym meczu i w takim wymiarze czasowym. To może mi pomóc w powrocie do pierwszej jedenastki” – zakończył Alan Uryga.
 
K. Wojnarowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA


do góry strony