Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Strona główna »
Aktualności »
Uryga: To nie był zwykły mecz
Uryga: To nie był zwykły mecz
Data publikacji: 12-10-2013 16:44Drużyna rezerw Wisły przegrała dzisiaj w Małych Derbach Krakowa z Hutnikiem Nowa Huta 1:2. Jedyną bramkę dla podopiecznych Macieja Musiała zdobył Alan Uryga, który swoją przygodę z piłką rozpoczynał właśnie w klubie z Nowej Huty.
Fot. Maks Michalczak
"Myślę, że dla mnie to nie był zwykły mecz. Może nie był tak ważny jak Derby z Cracovią, ale był to mecz inny niż wszystkie. Jestem z Huty, mam tam dużo znajomych, a część z nich grała nawet dzisiaj po stronie Hutnika. Myślę, że to zdecydowało, że byłem dzisiaj bardziej zmobilizowany".
W czym widzi przyczyny porażki w dzisiejszym meczu młody zawodnik Białej Gwiazdy? "Indywidualne błędy. Z przebiegu całego spotkania można stwierdzić, że mieliśmy więcej z gry, więcej graliśmy piłką i mieliśmy lepsze sytuacje. Niestety przy obu bramkach zostały popełnione błędy indywidualne. Do tego można dodać brak skuteczności, który również zadecydował o porażce".
Trener Musiał już przed sezonem mówił, że największym mankamentem jego zawodników jest brak siły fizycznej. Większość graczy wcześniej występowała w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy: "Też tak sądziłem przed sezonem, że różnica fizyczna między zawodnikami będzie głównym problemem. Jednak tego tak bardzo nie widać przy tym jak gramy piłką. Staramy się przy niej utrzymać i nie wdawać się w pojedynki czysto fizyczne. Główna różnica, moim zdaniem, to doświadczenie w piłce seniorskiej - mimo że jest to trzecia liga".
Można powiedzieć, że dzisiejsza bramka Urygi to znak dla trenera Smudy, aby ten poważniej brał go przy ustalaniu meczowej kadry: "Na razie robię wszystko co mogę, żeby łapać się do osiemnastki, bo ostatnio z tym różnie bywało. Czy ta bramka to znak dla trenera Smudy? Ciężko powiedzieć. Starałem się dzisiaj pokazać, że zasługuję chociaż na to, żeby w tej szerokiej kadrze być uwzględniany i brany pod uwagę. Czy to wyszło? Nie mnie to oceniać, ale na pewno na treningach i w meczach rezerw staram się to udowodnić".
Zawodnik sam przyznaje, że jego kondycja zdrowotna w końcu jest klarowna: "Nie jest to pierwsze moje dziewięćdziesiąt minut w rezerwach. Nie mam żadnych problemów, czy to z nogą czy z brakiem motorycznym i myślę, że teraz już jestem w optymalnej formie fizycznej" - kończy pomocnik Wisły.
A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















