Strona główna » Aktualności » Uryga: To dla mnie wyjątkowy sezon

Uryga: To dla mnie wyjątkowy sezon

Data publikacji: 29-10-2014 15:01



Alan Uryga to zawodnik, który może czuć się prawdziwym zwycięzcą początku tego sezonu. Pomocnik Białej Gwiazdy w końcu jest zdrowy i regularnie gra w pierwszym zespole.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Po dwóch zwycięstwach w lidze podopieczni Franciszka Smudy wrócili na właściwe tory i z optymizmem spoglądają w przyszłość. „Na pewno dwie wygrane spowodowały, że zeszło z nas ciśnienie, bo wiedzieliśmy, że każda porażka czy strata punktów jeszcze bardziej by nas zdołowała i wywołała większą presję. Również atmosfera w szatni po wygranych jest lepsza” – przyznaje Uryga.

Początek obecnych rozgrywek jest bardzo udany dla pomocnika Wisły. Ten zagrał bowiem we wszystkich dotychczasowych spotkaniach w lidze. „Na pewno ten sezon, jak do tej pory, jest dla mnie wyjątkowy. Cokolwiek będzie się działo, to już taki będzie, bo jeszcze nigdy nie miałem okazji zagrać w tylu spotkaniach z rzędu. W dodatku wszystkie mecze zaczynałem od pierwszej minuty. Cały czas zbieram doświadczenie i bardzo się z tego cieszę. Jest to dla mnie przełomowa chwila w karierze” – nie ukrywa Alan.

Jak podkreśla sam pomocnik, nie jest dla niego problemem grać w takiej ilości spotkań. Na szczęście dla niego i drużyny omijają go również urazy. „Kondycyjnie wszystko jest ok. Nie odczuwam żadnych problemów ze znoszeniem tych obciążeń. Nie ma znaczenia, że lepiej znam swój organizm lub bardziej dbam o siebie, bo zawsze to robiłem. Na pewno uraz kostki, który miałem, był wielkim pechem, wynikiem zwykłego faulu. Mam nadzieję, że zdrowie dalej będzie mi dopisywać przez jak najdłuższy okres”.

Trener Smuda dotychczas stosował dwa warianty. W jednym z nich Uryga jest jedynym defensywnym pomocnikiem, a w drugim partneruje mu Dariusz Dudka. „Wszystko zależy od przeciwnika i stylu jego gry, bo jeśli wychodzimy na mecz z Górnikiem Zabrze, to wskazane jest to, żebyśmy grali dwoma defensywnymi pomocnikami, bo zabrzanie mają specyficzne ustawienie, w którym przydaje się zagęszczenie środka pola. Trudno mi powiedzieć, który wariant jest lepszy dla mnie. Wszystko zależy od tego, jak gra przeciwnik, i do tego jest to dostosowywane” – dodaje.

Dobra gra i regularne występy w Wiśle zaowocowały powołaniem do młodzieżowej reprezentacji Polski, w której Alan nie tylko trenuje, ale pełni rolę podstawowego zawodnika. „Na pewno jest to fajna sprawa, że poziom, który prezentuję na boisku, jest doceniany, w wyniku czego jestem do tej kadry powoływany. Muszę jednak przyznać, że spodziewałem się tego, że jeśli będę regularnie grał w ekstraklasie, to prędzej czy później trener Dorna to dostrzeże, i da mi szansę” – wyznaje defensywny pomocnik.

Przed Białą Gwiazdą spotkanie z Koroną Kielce. Drużyną, która braki sportowe nadrabia ambicją i walecznością. „Myślę, że będzie to mecz bardzo podobny do tego z Podbeskidziem. Grało nam się ciężko u siebie z drużyną z Bielska-Białej, tak samo w Kielcach mecze są bardzo wyrównane, pełne walki i zaciętości. Dlatego podchodzimy do tego spotkania podobnie jak z Podbeskidziem, czyli wiemy, że gramy na terenie, na którym zawsze było nam pod górkę. Nastawiamy się na walkę, nie na piękny futbol, choć oczywiście będziemy próbowali grać to, co potrafimy, a więc utrzymywać się przy piłce i stwarzać sytuacje bramkowe. Mamy jednak w głowie to, że pojedynek ten będzie pełen boiskowej determinacji” – kończy Alan Uryga.

A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA



do góry strony