Aktualności
OSTATNIE NEWSY.
Uryga: Startujemy z równej pozycji
Data publikacji: 25-01-2015 12:25Pomocnik Białej Gwiazdy, Alan Uryga, ma za sobą udaną rundę jesienną T-Mobile Ekstraklasy. Do treningów wraca kontuzjowany Ostoja Stjepanović, z którym 20-letniemu zawodnikowi przyjdzie rywalizować o miejsce w podstawowym składzie.
Kto zdaniem Urygi ma większe szanse na występy w meczach ligowych, rekonwalescent - Ostoja Stjepanović czy on? „Myślę, że mimo wszystko mamy równe szanse. Ostoja jest doświadczonym zawodnikiem. Cały poprzedni sezon miał udany i potwierdził, że jest bardzo przydatnym graczem. Mimo iż to ja grałem w minionej rundzie, a on leczył kontuzję, uważam, że startujemy z równej pozycji” – zaczął podopieczny trenera Smudy. Jakie cele stawia przed sobą Uryga? „To normalne, że moim celem jest gra w pierwszej jedenastce. Nie mogę powiedzieć, że nie wyobrażam sobie innego scenariusza, gdyż nie wszystko zależy ode mnie. Będę się starał utrzymać miejsce w pierwszym składzie” – zapewnił.
W sobotę piłkarze Białej Gwiazdy rozegrali drugi mecz kontrolny. Warunki pogodowe pozostawiały jednak wiele do życzenia. „Mnie osobiście grało się trochę gorzej niż w sparingu przeciwko Piastowi Gliwice. Myślę, że przez treningi pomiędzy meczami nakłada się zmęczenie. Warunki też były ciężkie, bo śnieg cały czas prószył ileżał miejscami na boisku” – analizował. „Mimo że to tylko sparingi, cieszymy się z wygranych i ładnych akcji. Musimy trochę jednak poprawić się w defensywie, ale myślę, że wszystko przyjdzie z czasem” – wyraził nadzieję.
Na pytanie, jak zdaniem pomocnika prezentował się przeciwnik ze Słowacji, odpowiedział: „Rywal na początku grał wysoko i utrzymywał się przy piłce. Być może sami byliśmy trochę w szoku, że prowadzą grę i dobrze im to wychodzi. Gdy już przejęliśmy inicjatywę, było dużo łatwiej” – komentował sobotnie spotkanie.
W obu meczach Wisła zagrała dwójką defensywnych pomocników. W spotkaniach ligowych trenerzy krakowskiego zespołu preferowali jednak inne ustawienie. „Kiedy masz obok siebie jeszcze jednego zawodnika, który może wypełnić luki i pomagać, na pewno gra się łatwiej. Myślę jednak, że przede wszystkim to zależy od taktyki przeciwnika. Jeżeli mecz wygląda tak, że cały czas prowadzimy grę, a rywal jest cofnięty i tylko się broni, to drugi defensywny pomocnik jest zbędny. Jeśli chodzi o same zadania obronne, to na pewno lepiej, gdy gra dwóch” – powiedział.
Szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności ma Piotr Żemło, który wystąpił przeciwko Piastowi oraz Rużomberokowi. Co o grze młodszego kolegi sądzi Uryga? „Piotrek chyba nie przypuszczał, że w pierwszych sparingach zagra w podstawowym składzie i to w pełnym wymiarze czasowym. Znów nałożyły się kontuzje. Richard nie jest jeszcze w pełni zdrowy i nie może trenować. Jedyna różnica, nawiązując do mojej sytuacji i Stjepanovicia, polega na tym, że Guzmics szybciej wróci i nie jest wykluczony na dłuższy czas, dlatego Piotrek będzie musiał podjąć walkę” – zakończył Alan Uryga.
K. Kawula
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA






















