Strona główna » Aktualności » Uryga: Mecz z Pogonią wspominam najlepiej

Uryga: Mecz z Pogonią wspominam najlepiej

Data publikacji: 19-02-2015 11:55



Już jutro podopieczni Franciszka Smudy zmierzą się na własnym stadionie z drużyną Pogoni Szczecin. Zawodnikiem, który najlepiej wspomina ostatni pojedynek obu zespołów, jest Alan Uryga.

Fot. Adam Koprowski Fot. Adam Koprowski

Pomocnik Białej Gwiazdy w sierpniowym pojedynku „Portowców” z Wisłą zaprezentował się nie tylko dobrze w defensywie, ale także w ofensywie. „Mecz z Pogonią wspominam najlepiej ze wszystkich jesiennych spotkań. Udało mi się zainicjować kilka ofensywnych akcji, podań otwierających sytuację. Nie wiem, czy była to kwestia dyspozycji dnia, ale w tym meczu dużo mi wychodziło, miałem sporo odbiorów, dużo podań prostopadłych. Pogoń obecnie to na pewno inna drużyna, niż na jesień. Dobrze radzą sobie w defensywie, może nie na tyle, żeby w ogóle nie dopuszczać do sytuacji bramkowych, ale mecz z Lechem w ich wykonaniu wyglądał naprawdę dobrze. Musimy pamiętać, że jest to dopiero początek rundy, dlatego w tym momencie trudno o kompletną opinię o zespołach, trzeba czasu, by ocenić kogoś” – powiedział Alan.

Uryga pokusił się również o krótki komentarz do ostatniego meczu Wisły z Lechią Gdańsk. „Po takim meczu, jak w Gdańsku, każdy czeka na następny, żeby pokazać, że był to tylko przypadek i potrafimy dużo więcej niż to, co pokazaliśmy z Lechią. Mamy to szczęście, że okazja do poprawy jest już w ten piątek, i nie musimy długo czekać. Mam nadzieję, że zmażemy po sobie tę plamę”.

Trener Franciszek Smuda próbuje różnych ustawień formacji pomocy, i tak w trakcie meczu z Lechią Uryga został jedynym defensywnym pomocnikiem. „Jest to istotna zmiana, bo trzeba szybko przestawić się do takiej gry, w której jeden zawodnik zabezpiecza drugą linię. W Gdańsku była taka sytuacja, że goniliśmy wynik, dlatego trener zdecydował się na ten manewr. Zobaczymy, czy przeciwko Pogoni zdecyduje się na takie ustawienie od pierwszej minuty, czy zaczniemy tak, jak w ostatnim meczu. Dla mnie nie jest to problem i jeśli ma to zwiększyć naszą moc w ofensywie, to jest to dobry pomysł” – zapewnia zawodnik Wisły.

Już jutro krakowianie po raz pierwszy w tym roku zagrają na własnym stadionie. Uryga liczy, że jego drużyna wykorzysta atut własnego boiska. „W zeszłej rundzie różnie to wyglądało, i często było tak, że na wyjazdach strzelaliśmy sporo bramek, a u siebie bywało gorzej. Brakowało nam regularności, żeby można było powiedzieć, że na własnym stadionie gramy dobrze. Liczymy na to, że od tej rundy przyzwyczaimy wszystkich do tego, że u siebie jesteśmy na tyle mocni, że każdy rywal będzie tu przyjeżdżać z odpowiednim respektem” – kończy przedmeczową wypowiedź Alan Uryga.

A. Koprowski
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA

 



do góry strony